Dziś jest 8 wrzeďż˝nia 2010, imieniny Czcibora, Marii, Serafiny.
Wydawca - Grupa IMAGE Sp. z o.o.Prawo Drogowe@NEWS
 
Oferujemy Państwu zbiór serwisów informacyjnych PRAWO DROGOWE@NEWS. Dzięki świadczonej Państwu usłudze piar-u (przeglądanie prasy i internetu) będziecie otrzymywali raz w tygodniu informacje dotyczące:
  • projektowanych, dyskutowanych, uchwalonych, opublikowanymi i wchodzących w życie aktów prawnych z zakresu prawa drogowego, transportu i drogownictwa,
  • bezpieczeństwa, zmieniających się zasadach i wszelkich innych wydarzeń z zakresu ruchu i drogownictwa,
  • informacje międzynarodowe, krajowe, regionalne,
  • zagadnień zawartych w przesyłanych nam pytaniach.
R E K L A M A


18.1.2010 - 24.1.2010 (0327/03/2010)        Pobierz numer
Jan Zasel, “I nich się nie stanie...”; o stosowaniu przepisów na drogach wewnętrznych; krótsze szkolenie kierujących ruchem; podziel się sposobem na nielegalnych parkingowych; pojazdy straży miejskiej wreszcie uprzywilejowane w ruchu; za szybko za kierownicą; o zabitych w wypadkach drogowych 1975-2009; ponownie skontrolowali “elki”; zobacz, co robi asystent przystankowy; o nowych autach tylko z systemem kontroli poślizgu; KSP: bezpieczny wyjazd na ferie; “wara od kierowców-seniorów!”; podatek VAT w osk w 2010 i 2011 r.?; o pozytywnie zakręconym; co z cenami kursów nauki jazdy?; o ...
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
kronika legislacyjna
18.1.2010
Jan Zasel, I niech się nie stanie...

 

              W ubiegłym tygodniu opublikowaliśmy artykuł Jana Zasela pt.: “I stało się...” (http://www.grupaimage.pl/?s=prd&i=informacja&id=15874). Autor powołuje w nim ubiegłoroczny wyrok sądu za spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym skazujący zarówno kandydata na kierowcę jak i instruktora nauki jazdy (wypadek miał miejsce w trakcie lekcji nauki jazdy). Tę poruszającą kwestię nie rozpatruje pod kątem winy i jej braku, a skupia się na kwestii procesu kształcenia. Powołując się na swoje wieloletnie doświadczenia Zasel analizuje zdarzenie od strony rzeczowej, powołuje tu termin sztuka kierowania. Słowem sztuka określa się poziom opanowania wiadomości i umiejętności, a więc wiedzy w jakiejś dziedzinie, w stopniu gwarantującym sprawne i bezpieczne wykonywanie tych czynności – pisze. Surowo oceniony został proces edukacji przyszłych kierowców. W skróceniu polega on na tym, że adept sztuki kierowania, po wysłuchaniu paru lekcji teoretycznych, najczęściej ograniczonych do wiadomości o znakach i sygnałach drogowych, jest wysyłany, pod nadzorem instruktora, do wykonywania ćwiczeń na drodze publicznej. Nazywa się to nauką jazdy. Nie jest to tożsame z nauką kierowania – taka notę otrzymała szkoła z Rzeczycy.

Jan Zasel o współczesnym procesie edukacji: opracowany i lansowany w latach 60-tych ubiegłego wieku przez dra Munscha (RFN) i przyjęty oraz stosowany przez niemal wszystkie kraje europejskie, powinien składać się z trzech członów: technika - dynamika - taktyka. Nie wnikając w szczegóły, które się opracowuje na poziomie metodyki konkretnego przedmiotu i konspektu zajęć, technika to opanowanie odpowiedniego poziomu wiadomości teoretycznych z prawa o ruchu drogowym i budowy samochodu oraz działania jego mechanizmów. Dynamika to ćwiczenie czynności motorycznych w dziedzinie władania przyrządami sterowania samochodem oraz ćwiczenia z dynamiki samochodu, jako narzędzia ruchu, czyli umiejętności. Bez należytego opanowania pierwszego i drugiego członu nie wolno adepta wypuścić, za kierownicą samochodu, na drogę publiczną. Na drodze publicznej następują już tylko ćwiczenia z taktyki ruchu. Polegają one na skorelowaniu wiedzy nabytej w pierwszym i drugim etapie edukacji z praktycznym kierowaniem samochodem.

I właśnie, nie aspekt prawny, a edukacja kandydatów na kierowców stała się przedmiotem wypowiedzi naszych Czytelników, oto one:

 

Bronisław Sz.: Od lat obserwuję sytuację, iż szkoły nauki jazdy nie uczą trudnej sztuki kierowania, ale uczą "jak zdać egzamin". Dopóty nie wyeliminujemy tego zjawiska, nic się nie zmieni. Brawa dla Autora za próbę przywracania statusu egzaminatora!

 

Mirosław M. - OSK"Mar-Pol": Postawię przewrotne pytanie, czy w obecnym systemie szkolenia kierowców opłaca się dobrze szkolić kandydatów na kierowców. Odpowiedź jest niestety negatywna. Wpływ na to ma wiele czynników, wysoki i nowoczesny poziom szkolenia kosztuje. Zalew rynku szkoleniowego firmami "krzak" jest potężny. Promocje typu kat. B za 899-999 zł to normalność. Za taką kwotę nie jest możliwe wyszkolenie kierowcy bez oszukiwania kursanta - 30 godz. praktycznej nauki jazdy: 10 zł netto pracy instruktora + 10 zł paliwo + 10 podatki i ubezpieczenia instruktora w tym naprawy pojazdu, obsługa kredytu + 10 zł brutto dla ośrodka = 40zł/h jazdy. 30 godz. X 40 zł = 1200 zł, plus szkolenie teoretyczne, czyli utrzymanie sali wykładowej, materiały dydaktyczne, amortyzacja np. symulatora jazdy, MINIMALNA CENA KURSU 1400 zł. Dodam, że przy tej stawce wynagrodzenie instruktora jest niskie. Skoro mamy ceny urzędowe na przeglądy techniczne pojazdów, koniecznością jest ustalenie minimalnej stawki za szkolenie kandydatów na kierowców oraz zmiany w egzaminowaniu i szkoleniu kierowców. Środek ciężkości należy przesunąć w stronę egzaminu teoretycznego, zmieniając bazę pytań na niejawną, wyeliminuje to z rynku firmy "krzak". Kierowca nie zagląda do Kodeksu Drogowego po uzyskaniu uprawnień /95% nigdy tego nie zrobi/, natomiast umiejęności praktyczne i doświadczenie z każdym dniem będzie powiększał. Tylko czy lobby WORD-ów jest skłonne do takich zmian, przecież średnio za 15 min. egzaminu kasują 112  zł, natomiast w OSK 40 zł/h jazdy. Są rzeczy ważne i ważniejsze, nie zawsze te ważniejsze mają siłę przebicia....... PS. na "tapecie" jest Ustawa o Kierujących Pojazdami, ale biurokraci wiedzą lepiej.....

 

Adam: Ciekawy komentarz. Obszerny. Wydaje się rzeczowy. Tylko wniosek końcowy jakiś dziwny. Autor proponuje kolejny twór biurokratyczny, na bazie ITS. Chyba po to, aby kogoś wyręczać. Przecież od dawna się pisze, że:

1. Prawo o ruchu drogowym jest nieprecyzyjne. I nic.

2. Testy na egzaminie są bardzo ułomnie skonstruowane i nie sprawdzają wiedzy kandydata. Rzetelna znajomość przepisów i ich praktycznego stosowania nie gwarantuje zdania teorii. Trzeba znać testy!!!!!! Które w dodatku zawierają błędy!

3. Szkolenie zdominowały firmy oferujące najniższe ceny. Jakość nie ma znaczenia?

4. WORD-y rywalizują zdawalnością! Zdawalnością nie interesują się Ośrodki Szkolenia Kierowców. Ciekawe?

Czy powołanie jednego więcej tworu zmieni to?

 

Maciej: Komentarz ciekawy, choć trochę powierzchowny. Dotyka mimo wszystko kilku kluczowych kwestii będących bolączkami procesu kształcenia i egzaminowania. Podpisuję się pod końcowymi wnioskami. Obecny egzamin teoretyczny sprawdzający zdolność zapamiętywania a nie wiedzę kandydata na kierowcę to zwyczajna kpina. Przygotowywaniem programów nauczania też powinien się ktoś zająć, tak samo jak weryfikacja używanych w tym procesie pomocy dydaktycznych. Nie do końca rozumiem jednak systemu technika - dynamika - taktyka, w którym to tylko ostatni element ćwiczony powinien być na drodze. Przecież to jest niemożliwe w obecnych warunkach. Żeby tak było każdy osk musiałby dysponować czymś na wzór miasteczka ruchu drogowego, a nie placem o powierzchni 120m kw. gdzie dynamiki na pewno wyćwiczyć się nie da. Pozwolę sobie na koniec ustosunkować się do słów przedmówcy p. Bronisława Sz. Szanowny panie chyba wyciągnął pan błędne wnioski z powyższego artykułu. Ja dostrzegam ogólna krytykę systemu, a pan "przywracanie statusu egzaminatora!" Na pański zarzut, że szkoły nie uczą sztuki kierowania, a jak zdać egzamin odpowiem tak: zgadza się, tylko gdyby egzamin weryfikował posiadanie sztuk, o której pan wspomina tego by właśnie uczono. Winą za istniejący stan rzeczy należy obwiniać i system szkolenia i egzaminowania. Nie można zapominać jednak, że osk są działającymi na wolnym rynku przedsiębiorstwami, a oczekiwaniem ich klientów jest zdanie egzaminu. Wordy funkcjonują natomiast zupełnie w innym środowisku i myślę, że to właśnie na tym poziome najłatwiej dokonywać merytorycznych korekt.

 

Jan Zasel, ...i niech się nie stanie...

 

    (Fot.: PD@NŠJM 326-1) < Jan Zasel, ekspert prawa drogowego

 

Z satysfakcją przeczytałem komentarze do poprzedniej mojej publikacji. Muszę zaakcentować, że problemy natury prawnej dotknąłem o tyle tylko, ile było potrzebne do usytuowanie rozpatrywanego zdarzenia. Poddałem w wątpliwość przepis stanowiący, że uczeń, ćwiczący na drodze publicznej pod nadzorem instruktora, czy też zdający egzamin, został uznany kierującym. Natomiast ciężar mojego wywodu skierowałem na sprawy procesu kształcenia i egzaminowania. Bo tu, także wynika to z komentarzy czytelników, jest przysłowiowy pies pogrzebany.

Co do komentarzy Czytelników można stwierdzić, że komentatorzy na ogół potwierdzają moje stanowisko. Wynika z nich, że niski poziom kształcenia, bo niska stawka opłat za uczestnictwo w kursie, a niski poziom egzaminowania, bo współzawodnictwo między WORD’ami o odsetek zdających itd. itp. Czyli powstało obłędne koło. Czytelnicy nie pokusili się o wskazanie, wskutek czego znaleźliśmy się w tym obłędnym kole. Przecież krasnale do tego nie doprowadzili. Nasuwa się wniosek, że my, Polacy, nie potrafimy niczego przyzwoicie zorganizować. Ogłaszamy żałobę narodową przy okazji katastrof drogowych, a nie próbujemy odwrócić to fatalne zjawisko, co skutecznie uczyniono w cywilizowanych krajach. W moich wywodach zawarłem tezę, że wskutek wątpliwego poziomu kształcenia ginie spory odsetek ofiar wypadków drogowych.

Co do niektórych szczegółowych spraw zawartych w komentarzach. Pan M. M. (OSK “Mar-Pol”) pyta: czy w obecnym systemie opłaca się dobrze szkolić? Odpowiem: nie. Za dobre wyszkolenie trzeba policzyć odpowiednio wysoką opłatę. To też po pierwszej takiej próbie potencjalny kandydat pójdzie do konkurenta i ten przeszkoli za stawkę o połowę niższą. I błędne koło się zamknęło. Dalej pan M. M. mówi: “środek ciężkości należy przenieść na stronę egzaminu”. Brawo kolego. Jestem też tego zdania. Ponieważ nadzoru nad szkoleniem nie ma, dobry i obiektywny egzamin pełniłby zarazem funkcję nadzoru.

Skoro już wiadomo, że niczego nie potrafimy robić sami (wszystkie wytwórnie, lub prawie wszystkie przekazaliśmy obcym przedsiębiorcom) może i kształcenie kierowców trzeba przekazać obcym firmom. Ta nasza niemoc jest jednak przerażająca.

Pan Adam powiada, że końcowy wniosek z moich wywodów, odnośnie utworzenia Rady Programowej i ewentualne ulokowanie jej w ITS, jest dziwny. Myślę nadal, że wniosek jest realny, a Rada Programowa jest potrzebna. Kształcenie kierowców jest potężną działalnością. Ktoś musi nadać temu rozsądne kierunki i formy. Nikt tego nie czyni. A przecież jest ogrom przed taką Radą. Dalej pan Adam o nieprecyzyjnych przepisach. Jeżeli chodzi o przepisy regulujące przebieg ruchu zarzut ten jest przesadzony. A przecież nauczanie obejmuje ten fragment tzw. kodeksu drogowego.

Pan Maciej potwierdza słuszność moich wywodów. Stwierdza przy tym, że moja koncepcja budowy procesu kształcenia oparta o hasła: Technika – dynamika – taktyka nie jest zrozumiała. Zastrzegłem tam, że temat podałem hasłowo. Szersze opisanie procesu kształcenia wedle tego schematu nie zmieściłoby się w źródle publikacji, z którego korzystamy. Być może uda mi się to opisać w publikacji pod nazwą “metodyka nauczania w procesie kształcenia kierowców”, nad którą pracuję w zwolnionym tempie mając wątpliwości, czy wobec obłędnego koła, na którym się znalazło kształcenie kierowców, ktokolwiek będzie tym zainteresowany.

Serdecznie pozdrawiam kolegów, którzy zareagowali na moje wywody – Jan Zasel

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
18.1.2010
O kierowcach seniorach cd.

Wracamy do tematu obowiązkowych dla kierowców seniorów badań lekarskich. Przypomnijmy: senator Mieczysław Augustyn, rozpoczął debatę na temat prowadzenia samochodów przez seniorów. Zdaniem senatora nie tylko młodzi gniewni za kierownicą są zagrożeniem. "Równie wielkim są seniorzy, którzy przyjmują leki opóźniające reakcję, w związku z wiekiem słabiej widzą i słyszą. Badania pokazują, że kolizje z udziałem kierowców seniorów mają najczęściej miejsce na skrzyżowaniach lub podczas zmiany kierunku jazdy, a więc w sytuacji, gdy trzeba szybko podjąć decyzję" - wylicza. Co gorsza starsi kierowcy nie znają zmian przepisów, które weszły po tym jak kilkadziesiąt lat wcześniej zdawali egzamin na prawo jazdy. Jak rozwiązać ten problem? Senatorowie proponują obowiązkowe egzaminy, które sprawdzą umiejętności kierowców po 60. roku życia plus systematyczne obowiązkowe badania lekarskie uprawniające do wsiadania za kierownicę.

Problem – dzisiaj, albo jutro – dotyczy nas wszystkich, oto Panstwa do niej komentarze:

 

Kazimierz G.: Oprócz informacji o 9% udziale w ilości wypadków istotna jest również informacja, jaki jest odsetek ilości kierowców po 60-ce w ogólnej ilości kierowców. Gdy liczba ta jest niższa od 9% to rzeczywiście jest problem. Gdy jest wyższa (podejrzewam, że tak i to znacznie) wtedy "darcie szat" przez p. senatora jest mało zasadne.

 

Biegły od wypadków drogowych: ...lepiej porozmawiajmy o segregacji ruchu, tak jak to jest u bogatszych sąsiadów, o oddzieleniu rowerzystów i pieszych od korzystania z drogi dla "samochodów" a potem denerwujmy emerytów. Osoba starsza jak spowoduje wypadek drogowy to również z takich samych przyczyn jak kierowca młody i taka jest praktyka. Z tytułu niedowidzenia i ogólnej niedołężności jest wypadków bardzo mało....wystarczy przeanalizować komunikaty z ostatnich lat publikowane w mediach, czy rzeczywiście znajdziemy informacje, że p. senator myśli rzeczowo a nie politycznie ?

 

Jan K.: Jestem tym seniorem po 50. Nie wiem ile lat ma Pan Poseł. Podejrzewam, że jest to "młody gniewny" ok. 30 lat. Śmiem twierdzić, że przepisy ruchu drogowego znam lepiej od Pana i to najnowsze zmiany (a Pan, czy też je zna?). Zdrowie mi dopisuje, co potwierdzają lekarze przy różnego rodzaju badaniach (i to specjalistycznych związanych z ruchem pojazdów). Pan Poseł chce od razu "z urzędu" zakwalifikować do starych fajtłap, którzy powinny siedzieć w domu w bamboszkach. Nie zgadam się z tym i protestuję. Mądra jest wypowiedź w komentarzy policjanta, zgodna z zapisem w prawie o ruchu drogowym i tego trzeba się trzymać Pozdrawiam Pana Posła

 

A.: W zasadzie odpowiedzi udzielił już Pan Policjant. Skoro wnioskowanie Policji o sprawdzenie stanu zdrowia nie przynosi żadnych skutków to czy przyniesie je obowiązkowe badanie?

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
18.1.2010
Stosowanie przepisów na drogach wewnętrznych

MSWiA przesłało do Rady Ministrów projekt ustawy o zmianie ustawy - Prawo o ruchu drogowym oraz o zmianie niektórych innych ustaw. Jak czytamy we wstępie uzasadnienia projekt ustawy ma na celu realizację wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 3 czerwca 2008 r. (sygn. akt P 4/06) stwierdzającego niezgodność art. 130a ust. 10 i art. 130a ust. 11 pkt 3 ustawy z dnia 20 czerwca 1997 r. – Prawo o ruchu drogowym z Konstytucją RP. Projekt zakłada również nowelizację ustaw mającą na celu wprowadzenie stosowania przepisów ruchu drogowego na wybranych drogach wewnętrznych – położonych w nowoutworzonych oznakowanych strefach ruchu. W zakresie koniecznym dla uniknięcia zagrożenia bezpieczeństwa uczestnika ruchu, ustawa będzie stosowana również na drogach innych jak publiczne, oznakowane jako strefy ruchu i strefy zamieszkania. Celem ustawy jest także doprecyzowanie przepisów dotyczących usuwania pojazdów na koszt właściciela. Ponadto projekt zakłada zmiany mające na celu zapewnienie pełnej realizacji obowiązków nakładanych przez Unię Europejską na państwa członkowskie, związanych z koniecznością przekazywania do Komisji informacji o emisji CO2 pojazdów po raz pierwszy zarejestrowanych na terytorium Rzeczpospolitej Polskiej, nałożony rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 443/2009 z dnia 23 kwietnia 2009 r. określającym normy emisji dla nowych samochodów osobowych w ramach zintegrowanego podejścia Wspólnoty na rzecz zmniejszenia emisji CO2 z lekkich pojazdów dostawczych (Dz. Urz. UE L 140 z 05.06.2009, str. 1).

I. Drogi wewnętrzne – stan obecny

Zakres obowiązywania ustawy Prawo o ruchu drogowym określa art. 1 ustawy, ściśle powiązany z ustawą - z dnia 21 marca 1985 r. o drogach publicznych, która określa status poszczególnych dróg. Jest to kwestia istotna ze względu na fakt, że od statusu drogi zależy także dość często pierwszeństwo przejazdu (wyjeżdżający z drogi niepublicznej na drogę publiczną jest włączającym się do ruchu w rozumieniu art. 17 ustawy – Prawo o ruchu drogowym, a tym samym obowiązany jest ustąpić pierwszeństwa jadącym drogą publiczną). Warunkiem uznania drogi za publiczną jest zaliczenie jej do jednej z następujących kategorii:

1) drogi krajowej,

2) drogi wojewódzkiej,

3) drogi powiatowej,

4) drogi gminnej.

Drogi publicznej nie należy utożsamiać z jej ogólnodostępnością, bowiem ogólnodostępne drogi wewnętrzne nie są drogami publicznymi w rozumieniu ww. przepisów. Najczęściej place i drogi dojazdowe do budynków na terenie osiedli mieszkaniowych nie należą do dróg publicznych w rozumieniu ustawy i z mocy prawa są drogami wewnętrznymi. Z art. 1 ustawy – Prawo o ruchu drogowym wynika, że w odniesieniu do uczestników ruchu na drogach publicznych oraz na tych drogach niepublicznych, które leżą w strefie zamieszkania, zastosowanie mają wszystkie przepisy. Zatem może zaistnieć sytuacja, że droga wewnętrzna będzie leżała w strefie zamieszkania i wówczas taki dualizm powoduje, że do ruchu odbywającego się tam będą miały zastosowanie wszystkie przepisy włącznie z normami sankcyjnymi zawartymi w kodeksie wykroczeń.

Tekst projektu wraz z uzasadnieniem oraz oceną skutków dostępny w “ePrawieDrogowym”.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
19.1.2010
W Ministerstwie Gospodarki o używanych
Kategorie:  » pojazdy używane  » rejestracja pojazdów

W Ministerstwie Gospodarki odbyło się spotkanie przedstawicieli polskiego sektora motoryzacyjnego z wicepremierem Waldemarem Pawlakiem. Jednym z głównych tematów rozmów była kwestia powstrzymania napływu do Polski używanych samochodów zza granicy. Zwracano uwagę, na oczekiwany wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie dopuszczalności rejestracji pojazdów przystosowanych do jazdy lewą stroną, który może mieć ogromny wpływ na polski rynek pojazdów używanych. 27 stycznia br. sąd ogłosić ma bowiem, czy w Polsce dozwolone będzie rejestrowanie samochód przystosowanych do ruchu lewostronnego, czyli popularnych "anglików". Jeżeli NSA przychyli się do stanowiska UE dopuszczającej taka rejestrację, Polsce grozi kolejna fala importu samochodów używanych.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
19.1.2010
“Anglicy” na polskich drogach - dyskusja (2)
Kategorie:  » rejestracja pojazdów

Jak informowaliśmy - Ministerstwo Infrastruktury odpowiedziało Komisji Europejskiej w związku z jej zastrzeżeniami dotyczącymi odmowy rejestrowania w Polsce aut z kierownicą po prawej stronie. Resort nie zgadza się z KE. Oto cd. wypowiedzi naszych Czytelników:

 

5) Panie Łukaszu. Jeździłem w Wielkiej Brytanii i w Polsce samochodem z kierownicą po prawej stronie. Stwierdzam, że umiejscowienie kierownicy w zależności od rodzaju kierunku ruchu ma olbrzymie znaczenie. Jestem spokojnym i rozważnym kierowcą (co może Pan kwestionować, gdyż jest to ocena subiektywna), potrafię przewidzieć zagrożenia. W dalszym ciągu podtrzymuję swoje stanowisko poparcia dla Rządu o zakazie rejestracji tego typu samochodów w Polsce. Ktoś, kto kupił "anglika" bo był o wiele tańszy (a o to przecież chodzi) niech wyda jeszcze kilka tysięcy złotych na jego przeróbkę. Te kilka tysięcy złotych to może być cena życia, o czym pisze Pan Mirosław S

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
20.1.2010
Prawo jazdy bez adresu zameldowania
Kategorie:  » prawo jazdy

Obowiązek meldunkowy zostanie zastąpiony rejestracją. Na zarejestrowanie miejsca swojego stałego pobytu obywatel będzie miał 30 dni. Sejm wznowił prace nad rządowym projektem ustawy o ewidencji ludności. Dyskutowali nad nim posłowie sejmowej Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych. - Jeśli projekt ustawy zostanie uchwalony, od 2014 roku zostanie zniesiony obowiązek meldunkowy - wyjaśnia poseł Grzegorz Raniewicz. Obywatele zamiast zameldowania będą dokonywać rejestracji. Będą mieli na to 30 dni. Za brak rejestracji nie będą już groziły żadne sankcje. Rejestracja ma służyć wskazaniu adresu do doręczeń. Obowiązek będzie dotyczył rejestracji w tzw. podstawowym miejscu zamieszkania, czyli miejscu, w którym koncentrują się więzi osobiste osoby rejestrującej i do którego zwykle powraca niezależnie od czasowych nieobecności. Obywatel polski, który ma zarejestrowane podstawowe miejsce zamieszkania, będzie mógł zgłosić także dodatkowe miejsce zamieszkania, w szczególności, jeżeli przebywa w nim w związku z wykonywaniem pracy zawodowej, nauką lub leczeniem. Na zarejestrowanie miejsca swojego stałego pobytu obywatel będzie miał 30 dni. Brak adresu zameldowania dotyczył będzie np. dokumentu prawa jazdy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
20.1.2010
Silniejsza straż miejska

Strażnicy miejscy mają więcej uprawnień: mogą zrewidować człowieka i nie potrzebują już zezwoleń na paralizatory i koguty na autach. Do tej pory także mogliśmy mieć pojazd uprzywilejowany, tylko potrzebowaliśmy na to zgody ministra, teraz możemy przyczepić niebieskie koguty do każdego przystosowanego do tego samochodu - mówi Roman Witt, szef świeckich strażników. Do tej pory nie mieliśmy możliwości, żeby przeszukać delikwenta, którego mieliśmy przewieźć na izbę wytrzeźwień, a człowiek pod wpływem alkoholu lub środków psychotropowych może sobie zrobić krzywdę i nam - mówi komendant. - Straż miejska odpowiada za zdrowie ludzi przewożonych samochodem służbowym, a dotychczas w każdym takim przypadku byliśmy zmuszeni wzywać policję - dodaje. Strażnicy mogą jednak przeszukać człowieka tylko w uzasadnionym przypadku.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
20.1.2010
Strażnicy zatrzymują pirata drogowego

Funkcjonariusze Straży Granicznej w celu zatrzymania uciekającego pojazdu rozłożą kolczatkę lub ustawią na drodze blokadę. Zastosowanie kolczatki drogowej lub innej przeszkody należy poprzedzić sygnałem zatrzymania, podanym przez umundurowanego funkcjonariusza w sposób zrozumiały i widoczny dla kierowcy zatrzymywanego pojazdu. Dodatkowo należy wstrzymać ruch drogowy w obu kierunkach na odległość nie mniejszą niż 100 metrów od kolczatki lub innej blokady - nowe wytyczne dla strażników granicznych wprowadzi znowelizowane rozporządzenie w sprawie określenia warunków i sposobu użycia środków przymusu bezpośredniego i użycia broni palnej przez funkcjonariuszy Straży Granicznej. Obecnie Straż Graniczna sygnalizuje blokadę drogi lub rozłożenie kolczatki m.in. znakiem zakazu “stój - kontrola graniczna". Dokument usunie dodatkowo obowiązek stosowania przed blokadą znaków zakazu “ograniczenie prędkości", co spowoduje ujednolicenie procedur działania Straży Granicznej i Policji.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
21.1.2010
Korupcja w kolejnych ośrodkach szkolenia

55-letni Włodzimierz K. i 40-letni Dariusz G., instruktorzy w warszawskich szkołach nauki jazdy, wpadli w ręce policjantów z wydziału do walki z korupcją. To kolejni z kilkudziesięciu podejrzewanych przez siedlecką prokuraturę o branie łapówek za obietnicę zadania egzaminu praktycznego na prawo jazdy w stołecznych ośrodkach egzaminacyjnych. Według policji Włodzimierz K. i Dariusz G., jeżdżący na "elce ' w popularnych warszawskich szkołach nauki jazdy, regularnie proponowali swoim kursantom "bezstresowe zdanie egzaminu praktycznego". Powoływali się przy tym na znajomości i wpływy w środowisku egzaminatorów i uprzedzali, że bez łapówki kursanci mogą liczyć wyłącznie na szczęście, bo zdanie egzaminu za pierwszym razem, bez względu na umiejętności, graniczy z cudem. Te zapewnienia przekonały wielu kursantów, którzy za gwarancję zdania egzaminu zostawiali w autach instruktorów od 1 tys. do 3 tys. zł. Przekupni instruktorzy usłyszeli zarzuty płatnej protekcji. Włodzimierz K. został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Dariusz G. został objęty dozorem policyjnym, w ramach którego musi regularnie meldować się na komendzie. Obydwu instruktorom grozi nawet do ośmiu lat więzienia. Policjanci zapewniają, że to nie koniec zatrzymań w tej sprawie. W tym śledztwie chodzi o płatną protekcję, powoływanie się na wpływy, czyli obietnicę nielegalnego załatwienia sprawy, a nie łapówkę za jej załatwienie. - Karane jest samo podjęcie się bezprawnego załatwienia czegoś i przyjęcie korzyści majątkowej. Bez znaczenia pozostaje to, czy podejrzany rzeczywiście sprawę załatwił - mówi prok. Krystyna Gołąbek z Prokuratury Okręgowej w Siedlcach, gdzie prowadzone jest śledztwo.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
21.1.2010
Krótsze szkolenie kierujących ruchem

Strażnicy leśni, funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, a także osoby przeprowadzające dzieci przez jezdnię będą mogli otrzymać na pięć lat pozwolenie na kierowanie ruchem – dowiadujemy się z projektu rozporządzenia nowelizującego dotychczasowe w sprawie zasad szkolenia tych służb. Szkolenie umożliwiające uzyskanie zezwolenia do kierowania ruchem ma trwać osiem godzin, a nie 18. Tym samym osoby odpowiedzialne za utrzymanie porządku podczas przemarszu szkoły, pielgrzymki, pracownicy kolei czy nawet funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu szybciej dostaną stosowne uprawnienia. Resort administracji i spraw wewnętrznych uzasadnia, że np. osoby przeprowadzające dzieci przez jednię czy kierowca autobusu szkolnego może wykonywać tylko niektóre czynności podczas kierowania ruchem drogowym. Dlatego nie ma sensu, by szkolenie było zbyt długie. W projekcie rozporządzenia określono, że tak jak i teraz, ruchem mogą pokierować w określonych sytuacjach m.in. pracownicy kolejowi, funkcjonariusze BOR, jeżeli ukończą szkolenie.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
21.1.2010
Zakaz palenia w pojeździe
Kategorie:  » mandaty  » palenie tytoniu w pojeździe

5 tys. zł grzywny za nieoznaczenie pojazdu informacją o zakazie palenia m.in. takie zmiany proponuje sejmowa Komisja Zdrowia do projektu nowelizacji ustawy o ochronie zdrowia przed następstwami używania tytoniu i wyrobów tytoniowych. Projekt budzi spore emocje, bo wprowadza całkowity zakaz palenia - co zrozumiałe - m.in. w autobusach, busach, taksówkach, ale także - co uznajemy za kuriozum - w samochodach służbowych. Zarządzających takimi pojazdami ustawa zobowiązałaby do umieszczenia odpowiednich oznaczeń słownych i graficznych o zakazie palenia. Jeśli tego nie zrobią, groziłaby im grzywna do 5 tys. zł. Komisja wykreśliła z projektu zapis o tym, że właściciele bądź zarządzający takimi pojazdami odpowiadać mieliby za to, że ktoś zapaliłby papierosa (fajkę cygaro i inne wyroby tytoniowe) w ich aucie. Wcześniejszy zapis mówił o karaniu właściciela pojazdu karą 20 tys. zł. Posłowie przeciwni temu zapisowi argumentowali, że właściciel nie może odpowiadać za to, że ktoś inny zapali w jego samochodzie. Teraz kara będzie im grozić tylko, gdy nie wywieszą w widocznym miejscu oznaczeń o zakazie. Osoby, które mimo zakazu będą palić, będą mogły zostać ukarane mandatem do 500 zł. Zakaz dotyczy również taksówek. Miał obejmować także samochody prywatne, ale posłowie - za namową rządu - wycofali się z tego. Pierwotnie ustawa miała regulować także palenie e-papierosów, ale ostatecznie można je palić bez ograniczeń.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
22.1.2010
Instruktor nauki jazdy przed sądem

 

 

(Fot.: PD@N 327-15)

 

Przed częstochowskim sądem stanął były policjant i instruktor prawa jazdy, żądał seksu od kursantek. "Jak cię nie zer...ę, to się nigdy nie nauczysz jeździć" - przytacza słowa instruktora "Fakt". Doniesienie do prokuratury złożyło osiem kursantek. Po zatrzymaniu, adwokat instruktora zaproponował molestowanym kursantkom ugodę, ale żadna się nie zgodziła. Arkadiusz C. przyznał przed sądem, że dotykał kobiety, groził, że jak kursantki pisną choć słowo, to nie zdadzą egzaminu na prawo jazdy. "Bez żenady tłumaczył, że taki ma sposób nauczania - pisze “Dziennik” za "Faktem". Wspólnik, który prowadził z Arkadiuszem S. naukę prawa jazdy, wycofał się już ze współpracy. Przypomnijmy, iż instruktorowi grozi do ośmiu lat więzienia.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
22.1.2010
Nowelizacja prawa karnego w Sejmie
Kategorie:  » kodeks karny

Na 59. posiedzeniu Sejmu RP, pierwsze czytanie senackiego projektu ustawy o zmianie ustawy Kodeks postępowania karnego. Zakaz orzekania przez sąd drugiej instancji na niekorzyść oskarżonego, jeśli nieprawomocny wyrok był wynikiem dobrowolnego poddania się przez niego karze, a podstawą zaskarżenia były błędy sądu - zawiera doprecyzowanie Kodeksu postępowania karnego. Projekt nowelizacji K.p.k. - jak podało biuro prasowe Sejmu - posłowie skierowali do dalszych prac w sejmowej Komisji Nadzwyczajnej do spraw Zmian w Kodyfikacjach. Zmiany w K.p.k. dotyczące odwołań od wyroków zaproponował Senat. Są one dostosowaniem prawa do wyroku Trybunału Konstytucyjnego z kwietnia ubiegłego roku. Według ogólnej zasady prawnej, jeśli wyrok zaskarżył skazany, to sąd w dalszym postępowaniu nie może wydać wyroku mniej korzystnego dla skazanego niż ten zaskarżony. Wyjątkiem od tej zasady jest jednak sytuacja, gdy skazany zaskarża wyrok wydany w pierwszej instancji na zasadzie dobrowolnego poddania się przez niego karze. Taki wyjątek, jak wskazał TK, "zapobiega przejawom nielojalnej postawy oskarżonego w toku procesu" i przeciwdziała bezzasadnemu zaskarżaniu wyroków wydanych na mocy wcześniejszego porozumienia. Jednak, jak wskazał Trybunał, sąd nie może orzec na niekorzyść skazanego w pierwszej instancji w wyniku dobrowolnego poddania się karze, jeśli odwołanie dotyczy kwestii od niego niezależnych, a wynikających na przykład z formalnych błędów sądu.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
22.1.2010
Podziel się sposobem na nielegalnych parkingowych

Na ulicach Łodzi pojawili się ponownie nielegalni parkingowi. Czy jest na nich sposób? – pytają Czytelnicy dziennika, ale też dziennikarze. Śladem listów dotarli do łódzkiej straży miejskiej. - Nielegalni parkingowi pojawili się, gdy na ulicach stanęły parkomaty. Od jakiegoś czasu o nich nie słyszeliśmy. Ale z tego, co słyszę, znów się pokazali - zastanawia się Radosław Kluska, naczelnik wydziału dowodzenia straży miejskiej w Łodzi. Tłumaczy, że w delegaturze zawsze przebywa jeden strażnik, który musi pilnować dużego terenu i nie może zajmować się tylko tą jedną sprawą. Zresztą, jak mówi, problem nielegalnych parkingowych jest skomplikowany. I to czy można ich ukarać, czy nie, zależy, od... sposobu, w jaki pytają. Jeżeli nielegalni parkingowi nie są natarczywi i proszą jedynie o kilka groszy na chleb, to straż miejska nie może nic zrobić - jałmużna jest w Polsce legalna i niekaralna. Ale jeśli te same osoby są nachalne, pytają czy popilnować auta bez słowa sprzeciwu, wtedy to przestępstwo ścigane z kodeksu karnego. - W przypadku otrzymania takiego zgłoszenia, sprawę kierujemy do sądu karnego. Problem w tym, że łodzianie wolą zapłacić kilkadziesiąt groszy, niż zgłosić nam, że ktoś wyłudza od nich pieniądze. Gdybyśmy dostawali takie sygnały, moglibyśmy interweniować. A tak mamy związane ręce - mówi Kluska.

 

Drodzy Czytelnicy, podzielce się Waszymi sposobami, skutecznymi, sprawdzonymi itd. itp. Czekamy

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
22.1.2010
Przestępstwa w szkole jazdy
Kategorie:  » ośrodki szkolenia kierowców  » korupcja

Ponad 1000 przestępstw zarzuciła śląska policja właścicielowi szkoły jazdy i pracującym u niego instruktorom. O wypisywanie fałszywych zaświadczeń oskarżona została też zaprzyjaźniona ze szkołą lekarka. Śledczy ustalili, że 34-letni mieszkaniec Piekar Śląskich, właściciel dwóch szkół jazdy (w Piekarach i Bytomiu), chętnych na kurs przyjmował już w czasie jego trwania. Za kierownicą sadzał ich, zanim nauczyli się teorii. Zaprzyjaźniona z mężczyzną lekarka wypisywała kursantom zaświadczenia lekarskie ze wstecznymi datami. W tym samym czasie zatrudnieni w szkole jazdy instruktorzy pomagali im w zdobyciu dokumentów o odbyciu szkolenia teoretycznego. Wszyscy pomocnicy oszusta za lewe dokumenty dostawali pieniądze. Akt oskarżenia przeciwko właścicielowi szkoły nauki jazdy i nieuczciwej lekarce trafił do sądu - doniosła “Gazeta pl”.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
23.1.2010
Podrabiane dokumenty na prawo jazdy
Kategorie:  » badania lekarskie  » prawo jazdy  » starostwa

Co najmniej kilkadziesiąt osób w Łodzi może stracić prawo jazdy. Urzędnicy Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów wykryli, że w dokumentach osób, które już zdały egzaminy i odebrały prawo jazdy, znajdowały się sfałszowane zaświadczenia lekarskie, wystawiane przez jedną ze szkół jazdy. Sprawa została zgłoszona już policji. Pracownicy wydziału zauważyli, że niektóre pieczątki i podpisy na zaświadczeniach różnią się od tych, które zwykle były na dokumentach - donosi "Express Ilustrowany". Wszystkie podejrzane zaświadczenia pochodziły z jednej ze szkół nauki jazdy. Reklamowała się ona jako ta, która posiada własnego lekarza z uprawnieniami do badań kierowców. Medyk, którego podpisy były na zaświadczeniach, potwierdził, iż dokumenty były podrabiane. Adam Kolasa z Komendy Miejskiej Policji w Łodzi powiedział, że zgłoszenie wpłynęło do komisariatu na terenie miasta. Policjanci czekają na dokumentację. Natomiast pracownicy Wydziału Praw Jazdy i Rejestracji Pojazdów sprawdzają teczki poszczególnych kursantów lub świeżo upieczonych kierowców. - To musi potrwać, bo tych dokumentów jest mnóstwo - wyjaśnia zastępca dyrektora wydziału - Rajmund Kądziela. Dodał, że co do pierwszych podejrzanych zaświadczeń już nie ma wątpliwości - zostały podrobione. Lekarz, którego pieczątka widniała na dokumentach potwierdził, że to nie jego pieczątka i podpis był na zaświadczeniach. Ktoś próbował się pod niego podszyć. Jak dowiedziało się nieoficjalnie RMF FM, kilkadziesiąt osób, które mogą stracić prawa jazdy, to tylko wierzchołek góry lodowej. Niewykluczone, że mogą być ich setki.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
kronika legislacyjna
23.1.2010
Pojazdy straży miejskiej wreszcie uprzywilejowane

Samochody straży miejskiej wreszcie nabywają uprawnienia uprzywilejowanych w ruchu drogowym. Dotychczas ich przywilej mógł wynikać ze specjalnego zezwolenia ministerialnego. Dzisiaj uprzywilejowane jest takie samo jak pojazdów policji czy pogotowia ratunkowego. Sygnał mogą włączyć - jeżeli wymaga tego sytuacja - ominąć korki i przejechać na czerwonym świetle, by szybciej dojechać na miejsce wezwania. - Nasze pojazdy są uprzywilejowane tak samo jak auta policji czy pogotowia ratunkowego. Wielokrotnie zdarzało się, że strażnicy uczestniczyli w akcjach związanych z ratowaniem życia czy mienia, w różnego rodzaju działaniach zabezpieczających w przypadku klęsk żywiołowych, katastrof i awarii. W takich sytuacjach to uprzywilejowanie pomaga dotrzeć szybciej na miejsce zdarzenia i lepiej współpracować z innymi służbami ratowniczymi - wyjaśnia Jacek Hofman, komendant piotrkowskiej Straży Miejskiej.Zmianę wprowadziła ostatnia nowela ustawy - Prawo o ruchu drogowym. Ta weszła w życie 24 grudnia 2009 r.

Gdy jedzie pojazd uprzywilejowany na sygnale: kierowcy muszą umożliwić mu przejazd, ustąpić pierwszeństwa. Jednak kierowca pojazdu uprzywilejowanego także musi zachować szczególną ostrożność. Ponadto włączyć sygnał dźwiękowy i świetlny może wtedy, gdy uczestniczy w akcji związanej z ratowaniem życia lub zdrowia ludzkiego. Tak samo jest, gdy bierze on udział w wykonywaniu zadań związanych z zapewnieniem bezpieczeństwa publicznego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
news tygodnia
24.1.2010
Za szybko za kierownicą

Aż 71% kierowców, jadąc przekracza dozwoloną prędkość. Blisko co trzeciej osobie zdarza się jeździć nawet o ponad 50 km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy! To wyniki najnowszej sondy przeprowadzonej wspólnie przez Szkołę Jazdy Renault i serwis moto.onet.pl, w której oddano ponad 85 tysięcy głosów.

Na jedno z pytań sondy - “Czy przekraczasz dozwoloną prędkość?” - zaledwie 4% osób odpowiedziało “nigdy”, a odpowiedź “rzadko” wybrało 25% uczestników. Pozostałe osoby przyznały, że jeżdżąc przekraczają dozwoloną prędkość, w tym aż 17% kierowców zadeklarowało, że robi to zawsze! Jednocześnie, odpowiadając na drugie z pytań - “O ile zdarza ci się przekraczać dozwoloną prędkość?” - aż 28% osób przyznało, że jest to ponad 50 km/h. To bardzo niepokojące wyniki - mówi Zbigniew Weseli. - W dużej mierze wynikają one z braku świadomości kierowców, jak tragiczne skutki może mieć zbyt szybka jazda - dodaje. Jazda z nadmierną prędkością może być bardzo niebezpieczna nie tylko dla kierowcy i jego pasażerów, ale także dla innych uczestników ruchu. Pieszy, uderzony przez samochód jadący z prędkością blisko 50 km/h ma ok. 55% szans na przeżycie. Jednak przy uderzeniu z prędkością ponad 70 km/h prawdopodobieństwo przeżycia jest bliskie zeru!* Zbyt szybka jazda ogranicza kontrolę nad pojazdem i znacznie wydłuża drogę hamowania - ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault. - Dotyczy to zwłaszcza sytuacji nagłych, które wymagają od kierowcy natychmiastowej reakcji. Nadmierna prędkość jest szczególnie niebezpieczna zimą, kiedy zaśnieżona lub oblodzona nawierzchnia dróg istotnie ogranicza przyczepność - dodają. Choć jazda z nadmierną prędkością w mieście jest szczególnie niebezpieczna, kierowcy muszą zachować ostrożność także poza obszarem zabudowanym. Dotyczy to zwłaszcza prostych odcinków dróg, które tylko pozornie wydają się bezpieczne. Nadmierna prędkość jest bardzo częstą przyczyną tragicznych zdarzeń drogowych. Co trzeci wypadek z winy kierującego jest spowodowany niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu. Tylko z tego powodu w 2008 roku w Polsce doszło do blisko 12 tysięcy wypadków, w których zginęło 1 638 osób, a ponad 17 tysięcy zostało rannych.

* Źródło: www.transport.govt.nz

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
statystyka
statystyka
statystyka
statystyka
24.1.2010
Zabici w wypadkach drogowych 1975-2009

(Fot.: PD@N 327-1)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
przegląd prasy / internetu
18.1.2010
Karetki pogotowia wyposażone w... łańcuchy

Pogotowie wyposażyło karetki w łańcuchy na koła. Dzięki nim kierowcy mają sobie lepiej radzić na trasach poza miastem. Ratownicy żartują jednak, że taki sprzęt bardziej przyda się im w Bydgoszczy, która wciąż jest kiepsko odśnieżona – informuje “Gazeta pl”. Najgorzej było w ubiegłym tygodniu. - Po trzydniowych opadach śniegu zostaliśmy wezwani do Solca Kujawskiego i zakopaliśmy się. Straż pożarna musiała nam pomagać wydostać się z hałdy śniegu. W mniejszych miejscowościach powiatu wspierali nas gospodarze, wyciągając ambulanse ciągnikami - relacjonuje Tadeusz Stępień, kierownik działu usług medycznych w Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Bydgoszczy. Karetki nie radziły sobie też w Bydgoszczy. Na zgłoszenia dojeżdżały o kilka minut później niż zwykle, a jeden z ambulansów nie dotarł do szpitala. Pacjentkę trzeba było doprowadzić do lecznicy, bo pogotowie, podobnie jak inne samochody, utknęło przy wjeździe pod górkę. Po tych zdarzeniach dyrektor zdecydował, żeby kupić łańcuchy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
18.1.2010
Program pro-obywatelskiego stylu życia

Od 16 stycznia do 22 lutego 2010 r. w Oranżerii Muzeum Pałacu w Wilanowie można obejrzeć wystawę ogólnopolskiego programu Komendy Głównej Policji “Profilaktyka a Teatr”. W ramach tego projektu młodzi ludzie z różnych części kraju wezmą udział w spektaklach teatralnych, warsztatach i spotkaniach “społeczności PaT”. Oficjalna inauguracja przedsięwzięcia rozpoczęła się 18 stycznia. Zaplanowano w niej udział m.in. Podsekretaraz Stanu w MSWiA Adama Rapackiego. Na otwarciu wystawy wystąpili m.in. uczestnicy PaT z Gostynina, młodzi ludzie znani ze skutecznej akcji “obywatelskiego zatrzymania” 27-letniego przestępcy, sprawcy napaści na 84 - letnią kobietę i doprowadzenia go na posterunek Policji. Wszyscy należą do “społeczności PaT”, i na co dzień realizują hasło programu - Jesteś potrzebny. Bądź wolny od uzależnień. Staraj się pomagać innym. Oprócz młodzieży z Gostynina podczas inauguracji zobaczymy również grupy z Żuromina i Siemianowic Śląskich. Codziennie do 22 lutego 2010. w Oranżerii Muzeum Pałacu w Wilanowie prezentowane będą spektakle, pokazy uczestników programu “Profilaktyka a Teatr”, m.in. z Łodzi, Białegostoku, Bytomia, Bielsko - Białej, Rudy Śląskiej, Bełchatowa, Garwolina, Elbląga, Inowrocławia, Nidzicy. Poza weekendami w godzinach 12.00 - 14.00 wystawę w Wilanowie odwiedzać będą uczniowie warszawskich szkół ponadpodstawowych. Udział młodzieży z Warszawy koordynuje Biuro Edukacji Miasta Stołecznego Warszawy. “Profilaktyka a Teatr” to jeden z największych programów edukacyjnych dotyczących zapobiegania przestępczości i promowania pro-obywatelskiego stylu życia, adresowany do polskiej młodzieży. Program jest częścią “Banku Dobrych Praktyk” - rządowego programu ograniczania przestępczości i aspołecznych zachowań “Razem Bezpieczniej”. Ogólnopolski program Komendy Głównej Policji jest realizowany z wspólnie ze Stowarzyszeniem Akademia Wilanowska. Ekspozycja w Wilanowie pokazuje efekty 4 lat działalności jedynego w Europie programu edukacyjno - profilaktycznego. Do tej pory wzięło w nim udział blisko 100 tysięcy osób z 9 województw, 68 miast i powiatów. Największym sukcesem PaT-u jest aktywnie i dynamicznie działający wolontariat młodzieżowy, liczący blisko 1000 osób skupionych wokół 50-osobowego zespołu liderów programu. W ciągu 4 lat działalności na terenie całego kraju powstało 11 młodzieżowych grup teatralnych PaT.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
18.1.2010
Spotkanie z okazji 60-lecia PZM
Kategorie:  » Polski Związek Motorowy

 

(Fot.: PD@N 327-6pzm)

W siedzibie Polskiego Związku Motorowego przy ulicy Górczewskiej w Warszawie odbyło się spotkanie Prezydium Zarządu Głównego PZM z Ministrem Sportu i Turystyki Adamem Gierszem. Podczas spotkania z okazji obchodów 60-lecia PZM, omówiono najważniejsze sprawy dotyczące obecnej działalności Związku. Rozmawiano m.in. o największej imprezie sportów motorowych w Polsce jaką jest Rajd Polski, budowie Narodowego Centrum Sportów Motorowych oraz o współzawodnictwie dzieci i młodzieży w Kartingu. Prezes PZM Andrzej Witkowski wręczył Ministrowi okazjonalny medal wydany przez PZM, wspólnie z Mennicą Polską, z okazji 60-lecia. Jednocześnie Minister wręczył odznaki resortowe za zasługi dla sportu. Złote odznaczenie otrzymali Andrzej Witkowski oraz Piotr Tonderski. Srebrnymi odznaczeniami uhonorowani zostali: Jacek Bartoś, Romuald Chałas, Andrzej Rajchert, Stanisław Reterski, Wojciech Tomczyk. Brązowe odznaczenia otrzymali: Arkadiusz Sąsara, Piotr Szymański i Michał Szumski. 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
18.1.2010
Sprawdzą sposób przewożenia dzieci
Kategorie:  » przewóz dzieci  » kontrole drogowe

Przed rozpoczynającymi się w kilku województwach feriami zimowymi, policja zapowiada wzmożone kontrole autokarów i samochodów osobowych, którymi będą podróżować dzieci. Funkcjonariusze sprawdzą sposób przewożenia dzieci, trzeźwość kierowców i ich uprawnienia. Będą też zwracać uwagę na prędkość jazdy.

Jak powiedział rzecznik KGP Mariusz Sokołowski, sprawdzany będzie także stan techniczny autokarów. W dużych miastach zostaną wyznaczone miejsca, gdzie takie kontrola będą mogły się odbyć. "Jeżeli planujemy wyjazd, dzień lub dwa wcześniej można zgłosić miejscowej jednostce policji potrzebę przeprowadzenia kontroli. Nie należy tego odkładać na ostatnią chwilę" - poinformował. Rodzice powinni wezwać policję także w sytuacji, gdy na miejsce zbiórki podjedzie autokar, do którego będą mieć podejrzenia, że jest niesprawny lub zachowanie kierowcy będzie wskazywało, że może być pod wpływem alkoholu. Policja przypomina, że pewne informacje, dotyczące przygotowania pojazdu i kierowcy, mogą uzyskać sami, np. prosząc o okazanie badania technicznego autokaru, sprawdzając, ile pojazd ma lat, jaki przebieg lub np. oglądając opony. Według przepisów ruchu drogowego, na pojeździe przewożącym grupę dzieci i młodzieży (w wieku do 18. lat), należy umieścić tablice z symbolem dzieci. Kierowca zobowiązany jest też do włączenia świateł awaryjnych podczas wsiadania i wysiadania dzieci; w czasie jazdy nie wolno mu palić tytoniu ani jeść.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
19.1.2010
Ponownie skontrolowali “elki”
Kategorie:  » pojazdy szkoleniowe  » kontrole drogowe

Jak donosi “Gazeta Wyborcza” - już po raz trzeci białostoccy policjanci przeprowadzili kontrolę pojazdów nauki jazdy. Uznali, że jest o niebo lepiej niż w listopadzie. Akcja ma za zadanie poprawić bezpieczeństwo na drogach i zapobiec ewentualnym nieprawidłowościom związanym ze szkoleniem przyszłych kierowców. Punkty kontrolne usytuowane były w pięciu miejscach miasta. Sierżant Maciej Zakrzewski z Komendy Miejskiej Policji w Białymstoku powiedział: sprawdzamy ich stan techniczny; ważne jest również odpowiednie oznakowanie, ogumienie oraz dokumentacja potrzebna podczas prowadzenia szkolenia. Badamy też stan trzeźwości zarówno instruktorów, jak i kursantów. Każdy samochód nauki jazdy oprócz podstawowego wyposażenia, powinien mieć oświetlony znak "L" na dachu, informacje z obu stron pojazdu, z jakiego ośrodka szkolenia pochodzi auto, apteczkę oraz prawidłowo ogumione koło zapasowe w bagażniku. Jego właściciel musi posiadać również adnotację, że pojazd przystosowany jest do nauki jazdy. Samochody mogą przewozić maksymalnie trzy osoby, wśród których może znajdować się instruktor i maksymalnie dwóch kursantów.

Podczas pierwszej akcji 25 listopada ubiegłego roku na ponad 50 pojazdów policjanci wystawili aż 32 mandaty karne; w 14 przypadkach mundurowi zatrzymali dowody rejestracyjne. Był to najgorszy wynik w całym kraju. Miesiąc później, 16 grudnia, było już lepiej. Nie obyło się jednak bez interwencji. Na blisko 40 skontrolowanych pojazdów, ośmiu instruktorom zostały zabrane dowody rejestracyjne, wystawiono również osiem mandatów. Obecnie akcja trwała 8 godzin. W sumie skontrolowano 102 pojazdy. - Zanotowaliśmy 23 naruszenia, w tym pięciu instruktorów zostało pouczonych, a w 18 przypadkach zostały wystawione mandaty karne. Zabraliśmy również dwa dowody rejestracyjne - mówi Zakrzewski. Mandaty, wystawione, obligują nas jednak do tego, aby w przyszłości podobne akcje były powtarzane.

Wydaje się wnięc, iż plany Ministerstwa Infrastruktury, żeby takie kontrole odbywały się co najmniej raz w roku – jak powiedział w listopadzie ubiegłego roku  Andrzej Bogdanowicz – jest całkowicie zasadne.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
20.1.2010
Błyskawiczne badanie trzeźwości
Kategorie:  » alkomaty  » pijani kierowcy  » policja

W ubiegłym roku zakupiła je Zachodniopomorska Drogówka, dzisiaj Małopolska Policja. To AlcoBlow narzędzie do szybszej i skuteczniejszej walki z nietrzeźwymi kierowcami. Badanie następuje błyskawicznie i masowo. AlcoBlow - alkomat, do którego nie trzeba stosować ustnika, a w ciągu minuty można sprawdzić nim nawet pięciu kierowców. AlcoBlow nie jest urządzeniem dowodowym, dlatego jeżeli u kierowcy sprzęt wykaże zawartość alkoholu, prowadzący auto będzie musiał zjechać na pobocze i poddać się badaniu na alkomacie. Takich alkomatów drogówka dostała na razie 25. - Dzięki nim możemy przebadać więcej kierowców w krótszym czasie, a przy tym zaoszczędzić. Podczas gdy ustnik do alkomatu kosztuje około 50 gr i jest jednorazowy, w tym urządzeniu trzeba wymieniać tylko baterie - tłumaczy szef małopolskiej drogówki młodszy inspektor Bogusław Żurek. Policjanci będą stosować nowy sprzęt podczas postoju na czerwonym świetle na skrzyżowaniach, w korkach czy na bramkach autostrady. Kierowcy na podwójnym gazie będą prawdopodobnie musieli liczyć się też z surowszymi karami.

Małopolska policja jest pierwszą, która wprowadziła obowiązek badania na zawartość alkoholu każdego zatrzymanego do kontroli drogowej kierowcy. Takie same zasady wprowadziły później także Łódź i Szczecin. Pijani kierowcy byli w 2009 roku sprawcami 240 wypadków na południu Polski, zginęło w nich 15 osób. Mimo to zeszłoroczne statystyki zdarzeń na drogach są optymistyczne - liczba ofiar śmiertelnych i wypadków spadła, a Małopolska jest pod względem bezpieczeństwa drogowego na szczycie tabeli najbezpieczniejszych województw w Polsce.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
20.1.2010
Jeleniogórska Akcja Bezpieczna Droga
Kategorie:  » odblaski  » kampania spoleczna

“Bądź widoczny na drodze” pod takim hasłem odbywa się już czwarty rok z rzędu przedsięwzięcie prowadzone przez “Fundację Jeleniogórska Akcja Bezpieczna Droga”. Fundacja “Jeleniogórska Akcja Bezpieczna Droga” wraz z funkcjonariuszami wydziału prewencji oraz sekcji ruchu drogowego KMP w Jeleniej Górze od czterech lat organizuje akcje mające na celu poprawę bezpieczeństwa dzieci na drogach. Działania pn.: “Bądź widoczny” skierowane są do maluchów z klas 0-3, czyli tych mających najmniejsze doświadczenie w ruchu drogowym. Skupiamy się na szkołach wiejskich, ponieważ to właśnie tam dzieci chodzą ulicami bez należytego (czasem jakiegokolwiek) oświetlenia, bez chodników, wśród szpalerów drzew. W tym roku szkolnym rozdamy na terenie powiatu jeleniogórskiego ponad 1200 kamizelek. Jeśli sponsorzy dopiszą – nawet 1500. Kamizelki posiadają dedykację Leszka Kuzaja, który od początku patronuje tym działaniom. Odwiedziliśmy już 10 szkół, planowanych jest jeszcze 5. Zsdjęcia ze szkoły w Kostrzycy (gmina Mysłakowice, powiat jeleniogórski).

 

(Fot.: PD@N 327-3)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
20.1.2010
Tzw. “małe karo” w Polsce niewykorzystywane
Kategorie:  » znaki drogowe  » skrzyżowania

Dr inż. Jacek Pok, dyrektor Akademii Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, kolejną kadencję ustanowiony biegłym sądowym w zakresie TECHNICZNO - KRYMINALISTYCZNEJ REKONSTRUKCJI WYPADKÓW i KOLIZJI DROGOWYCH, INŻYNIERII RUCHU DROGOWEGO oraz TECHNIKI SAMOCHODOWEJ przy Sądzie Okręgowym w Bydgoszczy, Gorzowie Wielkopolskim, Koszalinie, Słupsku, Szczecinie i Zielonej Górze; jest absolwentem Politechniki Szczecińskiej (technika i eksploatacja pojazdów samochodowych), Akademii Spraw Wewnętrznych, Akademii Obrony Narodowej, instruktorem techniki jazdy.

 

Mariusz Rabenda: W poniedziałek zadzwonił do nas (redakcji “Gazety pl Szczecin” - red.) czytelnik z sugestią, że nasze drogi są przegadane znakami. Stoi ich dużo, wielokrotnie się powtarzają.

Jacek Pok: To prawda. Zbyt wiele znaków w jednym miejscu powoduje, że liczba informacji przekracza możliwość naszej percepcji. Niekiedy warto zaryzykować stawiając mniej znaków pozostawiając prawo do myślenia samym kierowcom. Przykładowo - wiele krzyżówek w mieście mogłoby być równorzędnymi, a nie są.
Mariusz Rabenda: A propos krzyżówek - inny głos czytelników dotyczy braku przed krzyżówkami na drodze głównej znaku "droga z pierwszeństwem przejazdu". Informację "ustąp pierwszeństwa" mają tylko kierowcy na drogach podporządkowanych?

Jacek Pok: To kwestia niewykorzystania tzw. "małego karo", czyli powszechnie stosowanego w Europie znaku przypominającego, że jesteśmy na drodze głównej. Na jej początku powinien być duży znak "droga z pierwszeństwem" a potem właśnie te małe kara przed kolejnymi skrzyżowaniami. Poprawiłoby to zarówno bezpieczeństwo, jak i płynność ruchu. "Małe karo" wprowadzono do naszych przepisów w 2003 roku, ale nie jest powszechnie stosowane.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
20.1.2010
Uważaj w Berlinie
Kategorie:  » ochrona środowiska  » znaki drogowe  » Niemcy

 

(Fot.: PD@N327-2) ^ Znak oznaczający początek strefy ochrony środowiska

 

Od 1 stycznia 2010 roku do wyznaczonej strefy ochrony środowiska w Berlinie i innych miastach niemieckich, chociażby Hanoweru, Kolonii czy Stuttgartu wjedziemy samochodem, o ile będzie on posiadał plakietkę w kolorze zielonym. Przypomnijmy, iź: w Niemczech tzw. strefy ekologiczne (w celu obniżenia emisji spalin) wprowadzane są sukcesywnie od stycznia 2008 roku.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
20.1.2010
Zobacz, co robi asystent przystankowy
Kategorie:  » komunikacja miejska  » pasażerowie
Od marca na kilku krakowskich przystankach MPK zaczną pracować asystenci osób starszych. Ich zadaniem będzie pomoc przy wejściu i wyjściu z tramwaju lub autobusu osób po 75. roku życia, a także informowanie o rozkładzie i biletach. Na początek testowanych będzie czterech pomocników. Gdy ich praca się spodoba, Urząd Miasta Krakowa zwiększy zatrudnienie. Urzędnicy przeznaczą na realizację pomysłu fundusze pozyskane z unijnego projektu pomocowego dla starszych ludzi - AENEAS. Ogłoszenie o naborze chętnych na to stanowisko właśnie ukazało się na stronie internetowej Biura Infrastruktury Miasta Urzędu Miasta Krakowa. Józefa Kęsek, dyrektor BIM wyjaśnia, że przedsięwzięcie ma na razie charakter testowy, więc dostępność asystentów nie będzie zapewniana przez cały dzień. Asystenci będą ubrani w specjalne, z daleka widoczne, mundurki. Po znalezieniu odpowiedniej starszej osoby, mieliby pomagać jej w wejściu do tramwaju czy autobusu. Starsze osoby, które dowiedziały się o tym niecodziennym pomyśle były zaskoczone. Jednych pomysł zachwycił, innych rozśmieszył. Niektórzy nawet wymyślili nazwę dla nowego zawodu w Krakowie - podsadzacz. Tacy oznaczeni pomocnicy będą też uwrażliwiać innych pasażerów, by sami pomagali - dowodzi Tomasz Zwoliński z BIM. Dodaje także, że ważnym elementem pracy asystentów będzie szkolenie starszych osób, jak kupić bilet w automacie.
Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
21.1.2010
Nietypowa lekcja edukacyjna

W Ministerstwie Rozwoju Regionalnego odbyła się nietypowa lekcja edukacyjna dla dzieci ze szkół podstawowych z Kłudna i Klwowa (woj. mazowieckie). W spotkaniu uczestniczyła Minister Rozwoju Regionalnego Elżbieta Bieńkowska, Dyrektor Departamentu Nadzoru i Analiz MSWiA Jacek Zalewski, I Zastępca Mazowieckiego Komendanta Wojewódzkiego Policji podinsp. Rafał Batkowski oraz Dyrektor Biura Ruchu Drogowego KGP insp. Marek Fidos. Podsumowano wspólną akcję "Fundusze Europejskie w drodze do szkoły". Gościem specjalnym była aktorka Joanna Jabłczyńska, która przeczytała uczniom książeczkę "Mieszkam w Europie - Konkurs". Program “Fundusze Europejskie w drodze do szkoły” służył uświadomieniu uczniom szkół podstawowych związku pomiędzy inwestycjami współfinansowanymi ze środków Unii Europejskiej a szeroko rozumianą poprawą bezpieczeństwa w ruchu drogowym. W pięciu szkołach w małych miejscowościach na Mazowszu policjanci poprowadzili lekcje o bezpieczeństwie na drogach, zaś dzieci otrzymały pakiet odblasków zwiększających ich widoczność na drodze. Szkoły, wytypowane przez Mazowiecką Komendę Wojewódzką Policji, znajdują się w rejonach o dużej ilości wypadków. Dotychczas lekcje edukacyjne odbyły się w pięciu szkołach podstawowych w małych miejscowościach na Mazowszu: 29 października 2009 r. – Publiczna Szkoła Podstawowa w Kołozębiu (k. Płońska), 4 listopada 2009 r. – Zespół Szkół w Wiśniewie (k. Mławy), 17 listopada 2009 r. – Państwowa Szkoła Podstawowa w Mniszku ( k. Radomia), 19 listopada 2009 r.– Szkoła Podstawowa w Puszczy Mariańskiej (między Żyrardowem a Skierniewicami), 25 listopada 2009 r.– Państwowa Szkoła Podstawowa w Belsku Dużym (k. Grójca). Lekcja edukacyjna składała się z dwóch części. W pierwszej, policjanci z Mazowieckiej Komendy Wojewódzkiej Policji opowiadali dzieciom o zasadach bezpiecznego zachowania się na drodze, pokazując m.in. filmy edukacyjne. Następnie osoby znane dzieciom z mediów (Michał Juszczakiewicz, Przemysław Saleta oraz Joanna Jabłczyńska) czytali książeczkę “Mieszkam w Europie - Konkurs”, która w formie zabawnego opowiadania przybliża najmłodszym tematykę Unii Europejskiej i Funduszy Europejskich. Całość wieńczył konkurs, w którym był pakietu odblasków (kamizelek, pasków i naklejek). Pytania dotyczyły zarówno bezpieczeństwa na drogach, jak i funduszy unijnych. Ostatnia lekcja dla uczniów szkół podstawowych z Klwowa oraz Kłudna odbyła się 21 stycznia 2010 r. w Warszawie. Akcja “Fundusze Europejskie w drodze do szkoły” cieszyła się dużym zainteresowaniem uczniów, dyrektorów szkół podstawowych oraz Policji. Planowane jest zatem rozszerzenie spotkań na cały kraj.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
21.1.2010
Rusza Generalny Pomiar Ruchu 2010
Kategorie:  » GDDKiA  » drogi krajowe

GDDKiA – Komunikat:

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad rozpoczyna kolejną edycję cyklicznego badania natężenia ruchu na drogach krajowych. Generalny Pomiar Ruchu w 2010 roku (GPR 2010) zostanie wykonany na istniejącej sieci dróg krajowych, z wyjątkiem tych odcinków, które znajdują się w miastach na prawach powiatu i nie są zarządzane przez GDDKiA. Pomiar ruchu ma pokazać, które trasy są najbardziej popularne wśród kierowców i gdzie, w związku z tym powinny być prowadzone dostosowane do tego prace modernizacyjne. W poszczególnych województwach Polski dużą rolę w procesie pomiaru ruchu będą pełnić istniejące stanowiska automatycznego ciągłego pomiaru ruchu GDDKiA. W zależności od regionu jest ich od czterech (woj. świętokrzyskie, opolskie i zachodniopomorskie) do 13 (woj. mazowieckie). Tam, gdzie według poprzedniego GPR z 2005 roku, ruch był nieduży, w tym roku prowadzony będzie pomiar ręczny w kilkuset specjalnych punktach pomiarowych na ternie całej Polski. Pierwsze pomiary planowane są na 21 stycznia br. Wyniki GPR 2010 zostaną opracowane i zaprezentowane w marcu 2011 roku. Podstawowym celem GPR 2010 jest uzyskanie, na podstawie przeprowadzonych bezpośrednich pomiarów, podstawowych parametrów i charakterystyki ruchu dla wszystkich odcinków sieci dróg krajowych. Badanie odpowie na pytanie, jak dużo pojazdów poszczególnych kategorii porusza się po drogach krajowych. Te kategorie to: motocykle, samochody osobowe, lekkie samochody ciężarowe (dostawcze), samochody ciężarowe bez przyczep, samochody ciężarowe z przyczepami, autobusy i ciągniki rolnicze. Ze względu na znaczną ilość wypadków z udziałem rowerzystów na sieci dróg krajowych (w 2008 roku 123 zabitych rowerzystów na sieci dróg krajowych, tj. 6,5 proc. ogółu zabitych na sieci dróg krajowych i 28 proc. ogółu zabitych rowerzystów w kraju), a także podejmowane działania inwestycyjne w zakresie infrastruktury rowerowej (np. Program budowy ścieżek rowerowych przy drogach krajowych województwa warmińsko-mazurskiego), istotne jest również uzyskanie wiarygodnych danych o ruchu rowerów. Długość odcinka pomiarowego nie może przekraczać 30 km. Odstępstwa od tej zasady wymagają każdorazowo indywidualnego uzgodnienia. Przy ustalaniu podziału sieci dróg krajowych na odcinki pomiarowe w GPR 2010 GDDKiA zwróciła szczególną uwagę na odcinki dróg krajowych administrowane przez GDDKiA, stanowiące obwodnice i przejścia przez miasta o liczbie mieszkańców powyżej 10 tysięcy. Przy opracowywaniu metody przeprowadzenia GPR 2010 brano pod uwagę następujące czynniki: możliwość uzyskania wszystkich niezbędnych danych, wymaganą dokładność wyników, koszt wykonania pomiaru, stopień ryzyka na poziomie umożliwiającym uzyskanie miarodajnych wyników nawet w przypadku wystąpienia nietypowych zjawisk w niektórych dniach pomiarowych, wprowadzenie, w szerszym niż dotychczas zakresie, wykonywania pomiarów w sposób automatyczny. Wybrana metoda wykonania GPR 2010 zapewnia możliwość uzyskania wszystkich niezbędnych danych z zachowaniem największej dokładności, przy akceptowalnym koszcie oraz dopuszczalnym stopniu ryzyka. Informacje uzyskane w ramach GPR 2010 posłużą do opracowania założeń modernizacji odcinków o największym natężeniu ruchu, o ile będą one wymagały modernizacji i nie zostały one już ujęte w planach remontowych GDDKiA.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
21.1.2010
Samochody wjechały na chodniki
Kategorie:  » parkowanie pojazdów  » chodnik

Będziemy konsekwentni, kierowcy muszą nauczyć się przestrzegać prawa. Nie wolno łamać zakazów parkowania, tarasować ulic. Ale oprócz kar będzie też edukacja - zapowiada prezydent Kielc Wojciech Lubawski. “Gazeta pl” opisuje częste przypadki zastawiania ulic przez parkujące samochody. Blokują one m.in. przejazd autobusów. Samochody stają też permanentnie na zakazach w centrum, wjeżdżają na chodniki, zagradzając drogę przechodniom, inwalidom i wózkom. Kierowcy tak się rozzuchwalili, że nawet trąbią na pieszych, żeby im zrobili miejsce. Co z samochodami tarasującymi drogę autobusom? Z rozmów kieleckich dziennikarzy z policją i strażą miejską wynika, że funkcjonariusze są wyjątkowo pobłażliwi. - Też widzę ten problem i rozmawiałem na ten temat z Krzysztofem Przybylskim [pełnomocnik prezydenta ds. bezpieczeństwa - przyp. red.]. Dowiedziałem się, że pojazd można zholować tylko wtedy, gdy stoi w miejscu niedozwolonym i uniemożliwia przejazd. Takie są przepisy. Dokładnie takie same przepisy obowiązują w Bydgoszczy i tam zawalidroga jest po prostu holowany na policyjny parking. Kierowcy najwyraźniej nic sobie nie robią z mandatów. Kierowcy muszą się nauczyć przestrzegania prawa. Jednak same kary nie wystarczą, dlatego planujemy akcję plakatową, liczymy na wsparcie mediów. Myślę o plakacie informacyjnym. Złagodzimy za to zakaz zatrzymywania dla kupców, żeby mogli rozładować towar.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.1.2010
Akcja - świeć przykładem

W sali widowiskowej Urzędu Miasta w Legionowie odbyła się akcja "Świeć Przykładem". Organizatorami inicjatywy byli: Alter Ego - Stowarzyszenie Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych, Instytut Transportu Samochodowego oraz Wydział Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Legionowie. Patronat nad akcją objął Urząd Miasta Legionowo. W trakcie uroczystości uczniowie pierwszych klas wszystkich szkół podstawowych w Legionowie obejrzeli prezentację, którą poprowadził st. sierż. Marcin Goschorski z Wydzału Ruchu Drogowego Komendy Stołecznej Policji oraz pracownik Sekcji Informacji Naukowej i Wydawnictw Instytutu Transportu Samochodowego Michał Popiel. Po części informacyjnej pierwszaki otrzymały elementy odblaskowe i mogły zrobić sobie zdjęcie z policjantem. Gośćmi honorowymi byli: Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Powiatowej Policji w Legionowie podinsp. Krzysztof Ołka, Prezes Alter Ego - Stowarzyszenia Pomocy Poszkodowanym w Wypadkach i Kolizjach Drogowych Anna Wendołowska oraz główny specjalista Wydziału Edukacji i Sportu Urzędu Miasta Legionowo Elżbieta Gorzelana-Gałązka. Celem akcji było oswojenie najmłodszych z zagadnieniami związanymi z bezpieczeństwem ruchu drogowego.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.1.2010
Dla zmarzniętych koksowniki

 

(Fot.: PD@N 327-5)

 

Według synoptyków, najbliższe dni będą bardzo mroźne. Władze Krakowa zdecydowały o ustawieniu na ulicach koksowników. - Koksowniki zostaną rozmieszczone w dziesięciu miejscach. Będą to najważniejsze węzły przesiadkowe komunikacji miejskiej oraz punkty, w których gromadzą się bezdomni - powiedział rzecznik prasowy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu w Krakowie, Jacek Bartlewicz. Koksowniki, będą opalane przez całą dobę.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.1.2010
Dwukolorowa sygnalizacja świetlna

- Czy ktoś oszczędza na żarówkach - pyta częstochowscy kierowcy. Pytają o sygnalizację przy Politechnice, która z trójkolorowej stała się dwukolorowa. Dla pieszych oznacza to spore zagrożenie. - W tej chwili dla kierowców mruga światło żółte, które nagle z pulsującego przechodzi w ciągłe. Można to przeoczyć, gdyż szybko zmienia się w czerwone – alarmują. Nawet zachowując przepisową prędkość ciężko nie przejechać na czerwonym przy tak zimowej aurze. Dlatego piesi powinni mieć się na baczności i spojrzeć w prawo oraz lewo - nawet jak widzą dla siebie zielone światło - by nie wpaść pod rozpędzony samochód. I to nie jest jedyne tak inaczej działające światło w mieście. Może ktoś programując sygnalizację zapomniał o zielonym świetle - pytają Czytelnicy “Gazety Wyborczej”. - Nie zapomniał, tylko musiał dostosować sygnalizację do instrukcji wydanych przez Ministra Infrastruktury - mówi miejski inżynier ruchu Marek Lewandowski. Miejski Zarząd Dróg w Częstochowie długo opierał się instrukcji wprowadzonej jeszcze w 2003 roku! Argumentował to starym typem sterowników. - Ale w końcu musieliśmy je wymienić na nowe, do czego obligowało nas to samo rozporządzenie ministra. A w nowym urządzeniu nie mogliśmy wprowadzić starego programu. Kierowcy mogą nie zauważyć, albo zauważyć zbyt późno zmianę żółtego sygnału na czerwony. Instrukcja ministra mówi, że zielone światło może się świecić tylko w systemie ciągłym. Tzn. gdy nie ma pieszego, to zielone dla samochodów świeci się permanentnie, a nie zmienia się po chwili na żółte pulsujące, jak to było przy Politechnice. "Zielone ciągłe" zaprogramowano np. na innym przejściu w al. Armii Krajowej, koło tzw. Kosmosu. - Ale to też nie jest dobre rozwiązanie, ponieważ kierowcy widząc na horyzoncie zielone światło, podświadomie zwiększają prędkość, by zdążyć. Pedał gazu cisną tym bardziej im dłużej świeci się zielone. I w miejscu, w którym powinni jechać najwolniej - czyli na przejściu - jadą najszybciej. Natomiast gdy widzą żółte pulsujące, wiedzą, że miejsce jest niebezpieczne i nie przyspieszają - wyjaśnia miejski inżynier ruchu. Dodaje, że nie jest zadowolony z pracy sygnalizacji przy Politechnice. - Będziemy ją obserwować i niebawem zdecydujemy, czy nie lepiej wprowadzić zasady takiej jak przy "Kosmosie", czyli z permanentnym zielonym. W ramach dostosowania sterowników sygnalizacji do nowych przepisów MZD w starszych urządzeniach musi wprowadzić modyfikacje (m.in. sterowniki muszą być dwuprocesorowe). Prace będą wymagać wyłączenia sygnalizacji na siedem-osiem godzin. Drogowcy czekają na ustanie mrozów.

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.1.2010
GDDKiA zbuduje odcinek autostrady A1
Kategorie:  » inwestycje drogowe  » autostrady  » GDDKiA

GDDKiA: Autostrada A1 Stryków - Pyrzowice zostanie zbudowana przez GDDKiA

Autostrada A1 na odcinku Stryków - Pyrzowice nie będzie budowana w systemie koncesyjnym. Konsorcjum Autostrada Południe SA do 22 stycznia 2010 roku nie zapewniło finansowania tego projektu, do czego zobowiązało się w umowie koncesyjnej z 22 stycznia 2009 roku co automatycznie oznacza, że straciło możliwość budowy i eksploatacji tego odcinka autostrady A1. Ubolewamy, że koncesjonariuszowi nie udało się uzyskać finansowania inwestycji. A1 od Strykowa do Pyrzowic będzie budowana w systemie tradycyjnym przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. GDDKiA zobowiązuje się, że zrobi wszystko, aby autostrada A1 Stryków - Pyrzowice została udostępniona kierowcom przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku.

Strona publiczna zabezpieczyła interes Skarbu Państwa i przyszłych kierowców autostrady A1 w taki sposób, że zobowiązała koncesjonariusza do wykonania projektu budowlanego A1 do 22 stycznia 2010 roku i projektu wykonawczego do czerwca 2010 roku, a nie rozpoczęcia projektowania dopiero po formalnym zamknięciu finansowania. Rozwiązanie to zostało zawarte w umowie dla bezpieczeństwa zachowania terminu budowy, aby sprawnie przejąć projekt i rozpocząć dalsze prace bez opóźnień, w przypadku gdyby spółka nie osiągnęła zamknięcia finansowego. Dzięki temu rok, który umową koncesyjną został przyznany Autostradzie Południe SA na zamknięcie finansowe budowy został wykorzystany na stworzenie projektu budowlanego inwestycji. Projekt ten został złożony w GDDKiA 20 stycznia 2010 roku. Harmonogram najbliższych wydarzeń związanych z przygotowaniem budowy A1w systemie tradycyjnym będzie następujący. GDDKiA w ciągu najbliższych dwóch tygodni sprawdzi projekt pod katem jego jakości, zgodności z założeniami technicznymi i umową między Skarbem Państwa i APSA. Jeżeli okaże się, że projekt, za który odpowiedzialny był koncesjonariusz, jest zgodny z wymogami umowy, na jego podstawie prowadzone będą dalsze procedury zmierzające do uzyskania pozwoleń niezbędnych do ogłoszenia przetargu na wybór wykonawcy budowy autostrady A1 od Strykowa do Pyrzowic. Celem GDDKiA jest wybór wykonawcy i rozpoczęcie budowy autostrady w 2010 roku. GDDKiA zobowiązuje się, że dołoży wszelkich starań, aby autostrada A1 Stryków - Pyrzowice została udostępniona kierowcom przed Mistrzostwami Europy w piłce nożnej w 2012 roku. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad informuje również, że po wsparciu udzielonym przez stronę publiczną Europejski Bank Inwestycyjny zdecydował 22 września 2009 roku, że udzieli koncesjonariuszowi kredytu na sfinansowanie niemal połowy inwestycji. Niestety koncesjonariusz nie uzyskał finansowania w bankach komercyjnych. Aktualnie w  systemie partnerstwa publiczno-prywatnego realizowane są dwa odcinki autostrad - A1 Nowe Marzy - Toruń i A2 Świecko - Nowy Tomyśl. Odcinek A1 Stryków - Pyrzowice zostanie zrealizowany w systemie tradycyjnym.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.1.2010
Ku przestrodze
Kategorie:  » warunki atmosferyczne  » pojazdy  » pożar samochodu

 

 

(Fot.: PD@N 327-4jm)

 

Zima trwa, w domach zimno, na parkingach zamarznięte samochody. Kierowcy mają wiele własnych sposobów na te ekstremalne warunki aury. Próba ogrzania suszarką do włosów zamarzniętego zbiornika spryskiwacza w samochodzie, podjęta przez 77-letniego mieszkańca Dolnej Saksonii, skończyła się eksplozją i pożarem. Po samochodzie pozostał wypalony wrak - poinformowała policja. Mężczyzna wprowadził samochód do garażu, otworzył maskę, włączył suszarkę i... poszedł sobie do domu. Wkrótce potem rozległ się głośny wybuch, a garaż stanął w płomieniach. Straży pożarnej pozostało tylko dopilnowanie, by ogień nie przeniósł się z garażu na dom mieszkalny. Straty materialne oszacowano wstępnie na 40 tysięcy euro.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
22.1.2010
Raport o bezpieczeństwie

 

(Fot.: PD@N 327-12)

 

Dziennikarze “Życia Warszawy” jako pierwsi dotarli do raportu o najbardziej niebezpiecznych drogach i skrzyżowaniach w 2009 roku. Najwięcej wypadków odnotowano w Al. Jerozolimskich (42 wypadki), na Puławskiej (36) i al. Niepodległości (31). – To najdłuższe ulice stolicy, tam jest największy ruch pojazdów, stąd najwięcej wypadków – tłumaczy oficer stołecznej policji. Z policyjnego raportu wynika, że najbardziej niebezpieczne skrzyżowania to: Szosa Lubelska róg Zakrętowej (trzech zabitych i trzech rannych), Marsa i Żołnierska (dwóch zabitych, dwóch rannych) oraz Grochowska – Międzyborska (dwóch zabitych).

Jednak w 2009 roku pierwszy raz od kilku lat spadła liczba wypadków i kolizji drogowych. Na ulicach miasta zginęło o 30 osób mniej niż rok wcześniej. W wyniku wypadków śmierć poniosło jednak 95 osób. O ponad 300 mniej było też kolizji, ponad 500 osób mniej zostało rannych. Jednak do szpitali z różnymi obrażeniami zostało odwiezionych aż 1 129 osób. To porównywalne z liczbą dzieci chodzących do dwóch średniej wielkości podstawówek. Najwięcej wypadków spowodowanych było przez kierowców pojazdów (85 procent). Aż 60 osób, które zginęły na drogach, to piesi. Niemal 40 procent tych osób przechodziło przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. Jednak co trzecia osoba zginęła na przejściu dla pieszych – przez własną nieuwagę bądź brawurę kierowcy. Najczęściej do wypadków i stłuczek dochodzi w poniedziałki i piątki, najbezpieczniej jest zaś w niedziele.

Część ulic, gdzie najczęściej dochodzi do wypadków, będzie przebudowana, ale nie wszędzie jest to możliwe – mówi Krzysztof Bujnowski. I podaje przykład. – Od lat mamy problem z dużą liczbą wypadków na skrzyżowaniu Marszałkowskiej i Świętokrzyskiej. Tam są światła, nie można tego miejsca przebudować. Wypadki powodują kierowcy, którzy skręcają w lewo ze Świętokrzyskiej albo wjeżdżają na skrzyżowanie na żółtym świetle – mówi Krzysztof Bujnowski, naczelnik stołecznej drogówki.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
24.1.2010
Co dalej?

 

(Fot.: PD@N 327-7) ^ Znany rysownik Marek Raczkowski, specjalnie z myślą o kampanii Dajemy Ci wolna rękę, przygotował kilka historii, na ten sam temat. Zobacz jakich sytuacji unikniesz mając obie ręce na kierownicy w czasie jazdy!

 

Co dalej? Następnym obowiązkowym elementem wyposażenia aut powinny być instalacje głośnomówiące do telefonów komórkowych. Według danych amerykańskich, przyczyną 80 proc. wszystkich kolizji i wypadków, dochodzących na tamtejszych drogach, jest nieuwaga kierowcy, spowodowana m.in. korzystaniem z komórki. Już prawie we wszystkich stanach USA obowiązuje zakaz wysyłania podczas jazdy wiadomości tekstowych. Ostatnim, który wprowadza taki przepis (czeka jeszcze na ostateczne zaakceptowanie przez miejscowy parlament) jest Alabama. Kierowca po raz pierwszy przyłapany na wysyłaniu sms-a, zapłaci tam mandat w wysokości 25 dolarów. Recydywista - 50 dol. Każdy kolejny taki występek ma kosztować 75 dol. Zakup samochodowego zestawu głośnomówiącego to nie jest duży wydatek. Mimo to na naszych drogach codziennie widzimy kierowców - często w luksusowych, drogich pojazdach - z komórką przy uchu. Najwyraźniej nie przejmują się jakimikolwiek zakazami, wizją kary, czy przestrogami speców od bezpieczeństwa ruchu drogowego. Nie robią też na nich wrażenia pojawiające się w mediach doniesienia o tragicznych wypadkach, spowodowanych lekkomyślnym korzystaniem z telefonu. Jak choćby niedawna wiadomość o śmierci dziesięcioletniej dziewczynki, która chciała wysłać sms-a do babci, ale nie pamiętała numeru, więc przekazała aparat prowadzącej auto mamie... Każdy samochód musi być wyposażony w gaśnicę. Jaki odsetek kierowców musiał kiedykolwiek po nią sięgnąć? Z obowiązkowo montowanej instalacji, umożliwiającej bezpieczne telefonowanie i wysyłanie sms-ów, korzystalibyśmy codziennie...

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
24.1.2010
KSP: bezpieczny wyjazd na ferie
Kategorie:  » przewóz osób  » pojazdy

 

Komenda Stołeczna Policji – K O M U N I K A T

Zbliżają się ferie zimowe i wzmożone w tym okresie wyjazdy. Dlatego też chcielibyśmy przypomnieć o najważniejszych rzeczach, które należy wykonać przed wyruszeniem w podróż. Pamiętajmy, że to czy dojedziemy do celu i szczęśliwie spędzimy ten wolny czas, w dużej mierze zależy od nas samych.

Pojazd, którym będziemy podróżować, musi mieć przede wszystkim aktualny przegląd techniczny. Poza tym sprawdźmy poziom oleju jak również płyn w spryskiwaczach. Ponadto nie zapominijmy o zabraniu ze sobą kompletu żarówek samochodowych, które będzie trzeba wymienić w razie potrzeby.

Bardzo ważne jest, abyśmy sprawdzili ciśnienie w oponach, jak również stan koła zapasowego, z którego po kilku latach leżenia w bagażniku mogło zejść powietrze. Nie możemy zapomnieć o zabraniu lewarka i klucza do odkręcania kół, bez którego niewiele zdziałamy w przypadku "złapania gumy".

Należy pamiętać również, że na wyposażeniu samochodu powinny znajdować się: trójkąt ostrzegawczy, gaśnica posiadająca aktualną legalizację, kamizelki odblaskowej oraz apteczka. Ważne jest by w apteczce znajdowały się podstawowe, dostępne środki opatrunkowe tj. wata, lignina, sterylna gaza, bandaże – zwykły i elastyczny, plaster zwykły i z opatrunkiem, prosty środek odkażający (woda utleniona, jodyna). Niezbędna będzie również chusta trójkątna potrzebna przy złamaniach, nożyczki do cięcia materiałów opatrunkowych, pęseta do usuwania ciał obcych, agrafka oraz jednorazowe rękawiczki lateksowe. Proste leki przeciwbólowe (pyralgina, polopiryna), węgiel w tabletkach, soda oczyszczona, kwas borny. Apteczka samochodowa powinna zawierać także: kołnierz usztywniający, młotek bezpieczeństwa, kamizelkę ostrzegawczą z paskiem fluorescencyjnym, koc ratunkowy, maseczkę do sztucznego oddychania. Praktycznym rozwiązaniem jest też umieszczenie w apteczce listy alarmowych telefonów. Można nakleić ją np. na drzwiczki od wewnętrznej strony. Apteczkę należy okresowo kontrolować i uzupełniać. Leki o przedawnionej dacie ważności trzeba usunąć, zniszczyć i zastąpić je nowymi. Opakowania, w których przechowywane są leki, muszą być wyraźnie i jednoznacznie oznakowane. Nie wolno przechowywać leków w opakowaniach nieoznakowanych lub w opakowaniach z zatartym, nieczytelnym napisem. Trzeba też zadbać, aby w apteczce nie było luźno leżących tabletek.

 Dobrze było by gdybyśmy posiadali również linkę holowniczą, która jeśli nie nam to może innemu kierowcy pomoże w awaryjnej sytuacji.

Należy pamiętać również o bardzo ważnej rzeczy jaką jest właściwe zabezpieczenie bagaży, które w przypadku nawet drobnej stłuczki mogą przemieszczać się po pojeździe powodując szkody i obrażenia ciała.

Warto jest przygotować sobie wcześniej trasę podróży i sprawdzać czy nawigacja, która jest w pojeździe prowadzi nas właściwą drogą do celu podróży i nie wyprowadzi nas w “pole”.

Wskazane jest, by dłuższe trasy podzielić na odcinki, między którymi należałoby zrobić sobie krótką przerwę, w trakcie której będziemy mogli napić się gorącej herbaty bądź kawy i chwilę odpocząć. Pamiętajmy, że jazda zimą różni się znacznie od prowadzenia auta latem. Śnieg, lód, błoto pośniegowe i czasami fatalna widoczność sprawiają, że jazda samochodem w zimie wymaga dużej uwagi i jeszcze większych umiejętności.

 

 

(Fot.: PD@N 327-13)

(Fot.: PD@N 327-14)

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
24.1.2010
Nowe auta tylko z systemem kontroli poślizgu

Od przyszłego roku - zgodnie z decyzją Parlamentu Europejskiego - wszystkie nowe modele samochodów sprzedawane na rynku Unii Europejskiej będą musiały być wyposażane w system kontroli poślizgu, oznaczany najczęściej skrótem ESP. Pamiętajmy - czytamy w portalu INTERIA.PL - iż technika nigdy nie zastąpi instynktu samozachowawczego kierowcy, a im "bezpieczniejszy" samochód, tym większa skłonność prowadzącego do brawury. Bardzo szybko przyzwyczailiśmy się do obecności w kupowanych współcześnie autach ABS-u, do niedawna będącego przecież kosztownym ekstradodatkiem. Za zupełną oczywistość uważamy pasy bezpieczeństwa, przez naszych zmotoryzowanych dziadków traktowanych zapewne jako podejrzana i ograniczająca osobistą wolność ekstrawagancja.

 

 

System elektronicznej stabilizacji toru jazdy (ESP). Działa on poprzez indywidualne wyhamowywanie kół. Elektroniczne czujniki przekazują do centralnego komputera sygnały o siłach bocznych działających na pojazd pokonujący szybko zakręt. Jeśli auto zachowuje się podsterownie, to znaczy niechętnie wchodzi w zakręt, wtedy na chwilę zostaje zahamowane tylne koło po wewnętrznej stronie zakrętu. Gdy auto w zakręcie staje się nadsterowne, to znaczy chce skręcić znacznie ostrzej niż kierowca skręcił kierownicę, (inaczej mówiąc tylne koła zarzucają na zewnątrz zakrętu), wtedy komputer rozkazuje przyhamować jedno przednie koło od zewnętrznej strony zakrętu.

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
przegląd prasy / internetu
25.1.2010
A na drogach pijani kierowcy! Nr 327
Kategorie:  » alkohol  » pijani kierowcy

Prowadząc pojazd po alkoholu, potrącił swoją żonę - 43-letniego Dariusza S. zatrzymali funkcjonariusze wołomińskiej komendy. Mężczyzna po pijanemu jechał samochodem i potrącił swoją 42-letnią żonę idącą drogą. Kobieta z urazem głowy trafiła do szpitala, a nietrzeźwy kierowca do policyjnej celi. Teraz odpowie nie tylko za kierowanie pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, lecz również za spowodowanie wypadku drogowego. Do zdarzenia doszło tuż po 10.00 w Wołominie. Ze wstępnych informacji wynikało, że sprawca tego zdarzenia mógł być pod wpływem alkoholu. Na miejsce został natychmiast wysłany patrol policjantów z wydziału ruchu drogowego. Policjanci ustalili przebieg zdarzenia. 43-letni Dariusz S., kierowca fiata, jadąc ulicą Słowiańską w Wołominie zauważył idącą ulicą swoją 42-letnią żonę. Mężczyzna postanowił się zatrzymać i porozmawiać z małżonką. Wykonując manewr hamowania, nie zachował szczególnej ostrożności oraz nie dostosował prędkości do panujących warunków na drodze, w efekcie czego potrącił własną żonę. Małżonek zabrał kobietę do miejsca zamieszkania i powiadomił pogotowie ratunkowe. Przybyły na miejsce lekarz stwierdził u kobiety obrażenia głowy, w związku z tym została ona zabrana do szpitala. Przeprowadzone przez policjantów badanie kierującego fiatem Dariusza S. wykazało blisko 1,8 promila alkoholu w organizmie. Po wytrzeźwieniu mężczyzna został przesłuchany. Usłyszał nie tylko zarzuty kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości, lecz również, w przypadku złożenia wniosku o ściganie sprawcy przez poszkodowaną w wypadku żonę, spowodowania wypadku drogowego. Może mu grozić do 4,5 roku pozbawiania wolności, oraz utrata prawa jazdy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
Czy to skrzyżowanie?
Kategorie:  » skrzyżowania  » drogi  » pierwszeństwo przejazdu

Pytanie: Witam, Mam pewne wątpliwości związane z sytuacją, którą przedstawiam na poniższym rysunku. Jest tam pokazane przecięcie się dwóch dróg o nawierzchni asfaltowej. Jedna droga ma długość 10 km, natomiast dwa odcinki po jej bokach długość po 15 m. Według mnie jest to skrzyżowanie, ale nie jestem pewien w 100 procentach. Nie ma tam znaków, dlatego jest to skrzyżowanie równorzędne i w konsekwencji pojazd 2 ma pierwszeństwo nad pojazdem 1. Proszę o odpowiedź czy jest to właściwa interpretacja? Pozdrowienia, Daniel

 

(Fot.: PD@N 327-8)

Odpowiedź: Udzielenie jednoznacznej odpowiedzi na postawione pytanie nie jest możliwe ze względu na brak szerszej informacji o opisanym miejscu, również na  dołączonym rysunku, a zwłaszcza wyjaśnienia co znajduje się dalej za 15-metrowymi odcinkami drogi o nawierzchni asfaltowej na drodze “poziomej” (tę drugą – dla łatwości operowania określeniami - będę nazywał “pionową”). Czy jest tam dalszy ciąg drogi, czy te 15-metrowe odcinki, np. kończą się w polu i zostały wybudowane  w związku z planowaną budową drogi, co niekiedy się zdarza. Jeżeli zaś w przedłużeniu tych odcinków znajduje się droga w rozumieniu ustawy – Prawo o ruchu drogowym, to jest istotne czy jest to droga twarda czy gruntowa. Wyjaśnienie tego ma decydujące znaczenie dla ustalenia czy opisane miejsce jest skrzyżowaniem, a co za tym idzie jakie stosować tu zasady pierwszeństwa.

 Nieodzowne zatem jest przytoczenie definicji “drogi twardej” oraz “skrzyżowania” zawartych w art. 2, odpowiednio pkt 2 i 10, ustawy. “2) droga twarda oznacza drogę z jezdnią o nawierzchni bitumicznej, betonowej, kostkowej, klinkierowej lub brukowcowej oraz z płyt betonowych lub kamienno-betonowych, jeżeli długość nawierzchni przekracza 20 m; inne drogi są drogami gruntowymi; (...) 10) skrzyżowanie oznacza przecięcie się w jednym poziomie dróg mających jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze;” Z definicji drogi twardej wynika, że jeżeli bezpośrednio za wymienionymi 15-metrowymi odcinkami drogi o nawierzchni bitumicznej (asfaltowej) występuje droga z jezdnią o nawierzchni betonowej, kostkowej, klinkierowej, brukowcowej oraz z płyt betonowych lub kamienno-betonowych o długości przekraczającej 5 m, tworząc razem odcinek przekraczający 20 m, o którym mowa w definicji, to wówczas mamy do czynienia z drogą twardą dochodzącą do drogi pionowej. Jest ona – według opisu – bez wątpliwości drogą twardą. Skutkuje to tym, że omawiane miejsce jest przecięciem się (połączeniem) dróg twardych, a więc – zgodnie z definicją (art. 2 pkt 10) – jest skrzyżowaniem. Jeżeli zaś 15-metrowy odcinek jezdni asfaltowej “przechodzi” w drogę gruntową, to nie mamy do czynienia ze skrzyżowaniem, gdyż odcinek ten (krótszy od 20 m) nie kwalifikuje tej drogi jako twardej. Wystarczy przy tym, aby droga pozioma twarda znajdowała się tylko po jednej stronie drogi pionowej, aby opisane miejsce uznać za skrzyżowanie, jednak wówczas (przy braku oznakowania) przestrzeganie zasad pierwszeństwa będzie różnić się na obu wlotach na drogę pionową, o czym mowa dalej.

Z listu Czytelnika wynika, że opisane miejsce znajduje się poza obszarem zabudowanym, a więc powinno być oznakowane odpowiednimi znakami ostrzegawczymi. Brak znaków wskazuje na to, że zarządca drogi (organizator ruchu) uznał, że nie jest to skrzyżowanie, a więc droga pozioma po żadnej stronie nie jest drogą twardą, a to oznacza, że za 15-metrowym odcinkiem nawierzchni asfaltowej w ogóle nie ma drogi lub występuje droga gruntowa. Jeżeli jest inaczej znaki powinny być ustawione. Zgodnie z przepisami regulującymi zasady stosowania znaków ostrzegawczych byłyby to znaki A-6a na drodze pionowej i A-7 na drodze poziomej.

Sugestia Czytelnika, że opisane miejsce jest skrzyżowaniem, oparta jedynie na fakcie występowania 15-metrowych odcinków nawierzchni asfaltowej nie jest więc prawidłowa. Byłaby taką, gdyby odcinki te przekraczały 20 m lub – jak już wyjaśniono – w dalszym odcinku występowała inna nawierzchnia drogi twardej.

Pozostaje jeszcze do wyjaśnienia kwestia pierwszeństwa w sytuacji, do której zarządca drogi nie powinien dopuścić, a mianowicie występowania (przy braku znaków ostrzegawczych) -po jednej stronie drogi pionowej – drogi twardej, a po przeciwnej — drogi gruntowej. Z formalnego punktu widzenia pierwszeństwo pomiędzy jadącym drogą pionową a jadącym drogą poziomą będącą drogą twardą, regulowałyby przepisy o “pierwszeństwie z prawej” (art. 25 ust. 1 ustawy). Pojazd zaś nadjeżdżający od strony drogi gruntowej byłby pojazdem włączającym się do ruchu, którego kierujący powinien podporządkować się przepisom art. 19 ust. 2, w związku z ust 1 pkt 2.

Są to jednak rozważana teoretyczne, gdyż w praktyce kierowca jadący drogą pionową nie ma możliwości ustalenia po jakiej drodze porusza się pojazd zbliżający się z prawej lub lewej strony, a więc czy i komu ma ustąpić pierwszeństwa. Brak znaków traktuje jako brak skrzyżowania. Pomijam już warunki nocne lub zaśnieżone drogi.

Dlatego też jest bardzo istotne, aby jednostki odpowiedzialne za oznakowanie dróg nie dopuszczały do powstawania opisanych przez Czytelnika wątpliwości (uwzględnić przy tym trzeba, że ocena długości odcinka drogi -15 czy 20 m – nie dla wszystkich jest łatwa) i stosowały odpowiednie oznakowanie dające poczucie pewności uczestnikom ruchu.

Odpowiedzi udzielił: Zbigniew Drexler,

autor książek popularyzujących przepisy o ruchu drogowym oraz ich objaśnianie

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
Co z cenami kursów nauki jazdy?

Pytanie: Czy ceny kursów nauki jazdy pójdą w górę? Zapowiadano podwyżkę o 200, a czasem nawet o 350 zł - pyta zaniepokojona kandydatka na kierowcę.

Odpowiedź: Tymczasem nie podrożeją, albowiem ośrodki szkolenia kierowców nie muszą od 1 stycznia 2010 roku płacić 22-procentowego VAT-u. Cieszymy się, że nie musimy płacić 22-procentowego VAT-u - komentuje Tadeusz Suchocki, właściciel OSK Auto Lider. - Dzięki temu kursy z pewnością nie będą drożały.
Przykładowo kursy na prawo jazdy w Białymstoku są jednymi z najtańszych w Polsce. Zdaniem Andrzeja Mruczka z Auto Sukces, kosztują w większości 900 zł. Ceny zaczynają się nawet od 850, a kończą na 1200 zł. Powodem, dla którego mogłyby wzrosnąć jest drożejąca benzyna. Ale uspokajamy - nie dojdzie do tego. - Paliwo ciągle drożeje i nie ma to żadnego wpływu na ceny kursów - tłumaczy Jan Owsieniuk, właściciel Asa Jazdy. Podobnego zdania jest Andrzej Mruczek, który dodaje, że opłaty za naukę jazdy mogą być jeszcze tańsze. Powodem jest rosnąca konkurencja na rynku. Pojawia się coraz więcej nowych ośrodków, a ubywa kursantów. W takiej sytuacji trzeba ich jakoś przyciągnąć. Tym bardziej, że w samym Białymstoku jest już około 60 szkół - mówi instruktor. Dlatego niektórzy oferując niskie ceny, zaniżają przy tym poziom szkolenia. To skutkuje często oblaniem egzaminu, dokupowaniem dodatkowych godzin jazdy, a w efekcie sporych wydatków dla przyszłych kierowców.
Jak zaznacza Tadeusz Piotrowski, prezes Społecznego Stowarzyszenia Szkolenia Kierowców w Białymstoku, to że obecnie szkoły nauki jazdy nie płacą VAT-u nie oznacza, że to się nie zmieni. Boję się, że w każdej chwili podatek VAT może zostać wprowadzony - podkreśla Piotrowski. Sądzę, że jeśli przez najbliższe 2-3 miesiące to się nie stanie, to przynajmniej do końca roku nie będzie o to obawy. Wszakże niedługo będą wybory
.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
Opodatkowanie różnych działalności gospodarczych

Pytanie: Czy część działalności gospodarczej może być opodatkowana na zasadach ogólnych, a część ryczałtem? Prowadzę działalność gospodarczą i rozliczam się w oparciu o pkpir. Jestem podatnikiem VAT. Zakres mojej działalności to handel detaliczny oraz szkoła nauki jazdy. Czy mogę wydzielić z działalności gospodarczej szkołę nauki jazdy i rozliczać ją na zasadach ryczałtu, zaś handel na zasadach ogólnych? Chodzi o to, że szkoła nauki jazdy jest zwolniona z VAT, a rozliczając ją wspólnie z handlem, który jest opodatkowany VAT, zobowiązany jestem do stosowania tzw. wskaźnika korekty do VAT, pomniejszając VAT do odliczenia, co jest krzywdzące.

Odpowiedź: Nie jest możliwe opodatkowanie części prowadzonej działalności gospodarczej na zasadach ogólnych, a części na zasadach ryczałtowych. W sytuacji opisanej przez Pana nie jest w ogóle możliwe skorzystanie z ryczałtu od przychodów ewidencjonowanych. Podatnik wykonujący usługi edukacyjne w ramach działalności gospodarczej (w tym prowadzący szkołę nauki jazdy) został bowiem wyłączony z opodatkowania w formie ryczałtu ewidencjonowanego.

W przepisach ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym został zawarty cały katalog usług, których świadczenie wyłącza podatnika z opodatkowania ryczałtem. Wyłączenie to ma zastosowanie m.in. do podatników świadczących usługi wymienione w załączniku nr 2 do przywołanej ustawy. W poz. 25 tego załącznika zostały wymienione usługi edukacyjne sklasyfikowane w dziale 80 PKWiU. W tym dziale są klasyfikowane Usługi świadczone przez szkoły nauki jazdy samochodowej ( 80.41.11-00). Oznacza to, że świadczenie usług sklasyfikowanych w tym dziale wyłącza podatnika z opodatkowania ryczałtem od przychodów ewidencjonowanych (z wyjątkiem wymienionym w załączniku, który nie ma zastosowania w omawianej sytuacji). Brak możliwości opodatkowania nauki jazdy ryczałtem potwierdził także Dyrektor Izby Skarbowej w Białymstoku w piśmie z 6 lipca 2005 r., nr PBI/4117/8/i/AK/05.

W przypadku VAT, jeśli będzie Pan w stanie przypisać konkretne wydatki i związane z nimi kwoty podatku naliczonego do określonego rodzaju sprzedaży, może Pan dokonywać odliczania podatku naliczonego na zasadach ogólnych, nie stosując proporcji. Innymi słowy, powinien oddzielać zakupy związane z działalnością handlową od zakupów związanych ze szkołą nauki jazdy. Odlicza wtedy w całości VAT naliczony związany z działalnością handlową (opodatkowaną VAT). Nie odlicza natomiast w ogóle podatku naliczonego od zakupów związanych z działalnością zwolnioną (szkoła nauki jazdy). Jedynie w przypadku wydatków, których nie można jednoznacznie przypisać do jednej z tych dwóch rodzajów działalności, podatnik jest obowiązany do stosowania tzw. wskaźnika korekty. Oznacza to, że zasada proporcjonalnego odliczania podatku ma zastosowanie do tej kategorii zakupów, których nie da się jednoznacznie przypisać do konkretnego rodzaju sprzedaży (np. koszty usług telekomunikacyjnych, remontu pomieszczeń biurowych służących obu rodzajom działalności).

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
Podatek VAT w osk w 2010 u 2011 r.?

Pytanie: Czy w 2010 r. jest już wprowadzona stawka 22 proc. VAT dla ośrodków szkoleniowych nauki jazdy?

Odpowiedż: Na razie nie ma zmian. Nadal usługi w zakresie edukacji, jeśli tylko mieszczą się w poz. 80 PKWiU, są zwolnione z VAT na podstawie art. 43 ust. 1 pkt 1 ustawy o podatku od towarów i usług (poz. 7 załącznika nr 4 do ustawy) - odpowiada Tomasz Michalik, partner w MDDP Michalik Dłuska Dziedzic i Partnerzy. Dodajmy, iż jeśli podatek miałaby zostać wprowadzony, wymaga to zmiany ustawy. Nadal natomiast Ministerstwo Finansów podtrzymuje swój pomysł objęcia niektórych rodzajów szkół (np. nauki jazdy, językowych) stawką 22 proc. VAT. Tak przynajmniej wynika z ciągle prezentowanego na stronie MF (www.mofnet.gov.pl) projektu z 2 lipca 2009 r.

Pytanie: A w 2011 r.?

Odpowiedź: Ustawa o VAT zwalnia od podatku usługi w zakresie edukacji oznaczone symbolem ex 80. Do końca 2010 roku obowiązuje PKWiU z 1997 r. Według tej klasyfikacji symbolem 80.41 oznaczone są usługi świadczone przez szkoły nauki jazdy, pilotażu i żeglarstwa. Z powyższego wynika, że do 31 grudnia 2010 roku szkoły nauki jazdy nadal korzystają ze zwolnienia od podatku VAT. Od 2011 roku zacznie obowiązywać nowe PKWiU z 2008 roku. Według tej klasyfikacji usługi świadczone przez szkoły nauki jazdy nie są usługami w zakresie edukacji. Jeżeli zatem przepisy się nie zmienią od 2011 roku szkoły nauki jazdy będą musiały doliczać do ceny za usługę podatek VAT.

Pytanie: Planuję otworzyć szkołę nauki jazdy. Planowany miesięczny przychód to ok. 5000 zł. Czy w związku z tym będę mógł skorzystać ze zwolnienia z VAT-u?

Odpowiedż:: Tak. W myśl art. 43 ust. 1 pkt. 1 ustawy o podatku od towarów i usług, zwalnia się od podatku usługi wymienione w załączniku nr 4 do ustawy.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
Pozytywnie zakręcony

Mam kręćka na punkcie bezpieczeństwa dzieci - rozmowa z Mariuszem Synówką, prezesem fundacji "Jeleniogórska Akcja - Bezpieczna Droga" i inicjatorem wielu społecznych akcji.

Pytanie: Już prawie pięć lat działa Pan na rzecz poprawy bezpieczeństwa na drogach. Jakie były początki?

Odpowiedź: Pierwsza akcja, jaką zorganizowała nasza fundacja, miała hasło " Tylko na zielonym dajesz przykład dzieciom". Była skierowana m.in. do dorosłych, aby nie łamali przepisów ruchu drogowego i nie dawali złego przykładu maluchom. To była pierwsza w Polsce taka inicjatywa.

Pytanie: Jakie były te kolejne, najważniejsze?

Odpowiedź: Rozdawanie kamizelek odblaskowych w powiecie jeleniogórskim. Głównie wśród dzieci i młodzieży ze wsi i małych miejscowości, bo tam idą do szkoły poboczami i są najbardziej narażone na wypadek. Bardzo ważna jest też akcja, którą właśnie rozpoczęliśmy "Przedłużyć bicie serca". Chcemy nauczyć gimnazjalistów udzielania pierwszej pomocy przedmedycznej. Co roku też robimy aukcję bombek choinkowych. W ciągu czterech lat zebraliśmy w sumie około 20 tys. zł.

Pytanie: Na co zostały przeznaczone te pieniądze?

Odpowiedź: Na pomoc oddziałowi dziecięcemu Szpitala Wojewódzkiego w Jeleniej Górze. Zakupiliśmy potrzebny do leczenia maluchów sprzęt. Były to między innymi trzy pompy infuzyjne i trzy infozutory ultradźwiękowe.

Pytanie: Dlaczego się Pan tym zajął?

Odpowiedź: Przez wiele lat byłem kierowcą i nie raz widziałem tragiczne wypadki na drogach. Zauważyłem też, że ludzie nie potrafią pomóc ofiarom, a to nie jest trudne.

 

Odpowiedzi udzielił: Mariusz Synówka, założyciel i kierujący fundacją “Jeleniogórska Akcja - Bezpieczna Droga”. Działa jako społecznik, organizuje akcje na rzecz oddziału dziecięcego jeleniogórskiego szpitala (zbiórki pieniędzy na sprzęt). Jest pomysłodawcą działań na rzecz poprawy bezpieczeństwa drogowego wśród dzieci. Wspólnie z policją i GOPR-em organizuje marsze edukacyjne. Pomaga także dzieciakom z okolicznych domów dziecka.

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
Źródła finansowania szkoły jazdy

Pytanie: Jakie mogą być źrodła finansowania szkoły nauki jazdy?

Odpowiedź: Można rozważać kilka źródeł finansowania. Kredyt, środki unijne, leasing. Warto mieć jednak oczywiście i trochę własnych środków na start.

Pytanie: A dotacja z Urzędu Pracy na rozpoczęcie działalności gospodarczej?

Odpowiedź: Jeżeli jesteś osobą bezrobotną zarejestrowaną w Urzędzie Pracy i chcesz poprzez otwarcie szkoły nauki jazdy rozpocząć działalność gospodarczą, masz szansę na otrzymanie ze środków Funduszu Pracy jednorazową dotację. Uzyskanie takiej pomocy wymaga jednak spełnienia szeregu warunków. Pomoc przyznawana jest na podstawie art. 46 ustawy z dnia 20 kwietnia 2004 r. o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. Wielkość pomocy nie może być wyższa niż 5-krotność wysokości przeciętnego wynagrodzenia. Wniosek o jej przyznanie należy złożyć w Urzędzie Pracy właściwym ze względu na miejsce zamieszkania. Wszelkie szczegółowe informacje dotyczące wniosku (co powinno się w nim znaleźć) i szczegółowe warunki dotyczące uzyskania pomocy, uzyskasz w swoim Urzędzie Pracy.

Pytanie: Środki unijne?

Odpowiedź: Zakładając własną działalność gospodarczą można skorzystać z pomocy unijnej w ramach Programu Operacyjnego Kapitał Ludzki Działanie 6.2. Wsparcie oraz promocja przedsiębiorczości i samo zatrudnienia. W ramach tego funduszu można uzyskać nawet do 40 000 PLN bezzwrotnej pomocy na start firmy. Można liczyć również na ok. 1000 PLN dotacji pomostowej, wypłacanej co miesiąc przez 6 do 12 miesięcy od rozpoczęcia działalności. Jednym z najważniejszych warunków skorzystania z tej dotacji jest nieprowadzenie działalności gospodarczej w ciągu ostatnich 12 miesięcy licząc od dnia przystąpienia do programu. W ramach tego programu pewne grupy osób są preferowane jak np. osoby przed 25 rokiem życia i osoby powyżej 45 roku życia lub kobiety wchodzące po raz pierwszy na rynek pracy. Jednakże jeśli nie spełniasz tych warunków nie oznacza to, że dotacji nie otrzymasz. W ramach tego programu fundusze otrzymuje się od razu, możesz dokonać potrzebnych zakupów, a dopiero na końcu rozlicza się wykorzystane środki. Wszelkie niezbędne informacje uzyskasz w swoim Urzędzie Pracy.

Pytanie: Programy regionalne?

Odpowiedź: Dofinansowanie można otrzymać też w ramach Regionalnych Programów Operacyjnych działających w poszczególnych województwach. Dotacje w ramach programów regionalnych wypłacana jest w formie refundacji a to oznacza, że najpierw musisz sfinansować całą inwestycję z własnych środków a dopiero potem starać się o zwrot środków. Wiele ważnych i ciekawych informacji znajdziesz w Internecie. M.in. na stronach: WWW.funduszestrukturalne.gov.pl oraz WWW.fundusze-europejskie.pl

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
pytania i odpowiedzi
24.1.2010
“Wara od kierowców-seniorów!”
Kategorie:  » kierowcy seniorzy  » badania lekarskie

Senator Mieczysław Augustyn chce wprowadzenia obowiązkowych badań lekarskich dla kierowców po "70". - Ten pomysł to bzdura! - nie kryje oburzenia prawie 71-letni Marcin Libicki. Były europoseł uważa, że każdy senior sam potrafi powiedzieć sobie "Stop!"  Poniżej rozmowa dziennikarza “Gazety Wyborczej:

Michał Kopiński (“GW”): Dlaczego propozycja senatora Mieczysława Augustyna tak pana oburzyła? Nasze społeczeństwo się starzeje, na drogach będzie można spotkać coraz więcej seniorów, a ci są sprawcami wielu wypadków. Co złego w tym, żeby co roku sprawdzać, czy zdrowie pozwala im bezpiecznie prowadzić samochód?

Marcin Libicki (b. europoseł): Senator Augustyn podpiera się statystykami, ale przedstawia je w sposób, z którym absolutnie się nie zgadzam. Twierdzi mianowicie, że w 2008 r. w wypadkach spowodowanych przez seniorów, czyli osoby po 60. roku życia, zginęły 364 osoby, a ponad 4 tys. zostały ranne. Augustyn nie dodaje jednak, że w Polsce ginie w wypadkach prawie 6 tys. osób rocznie! Nikt nie robi statystyk, jak duża jest w naszym kraju grupa kierowców po "60", ale przyjmijmy że to jedna siódma, może jedna piąta wszystkich kierowców. A to znaczy, że kierowcy po "60" powodują bardzo mało wypadków!

Michał Kopiński (“GW”): Skoro nie wiemy, ilu dokładnie seniorów zasiada w Polsce za kółkiem, to wszelkie wyliczenia nie mają większego sensu.

Marcin Libicki (b. europoseł): Nie zgadzam się. Seniorzy jeżdżą bardzo bezpiecznie, co potwierdzają towarzystwa ubezpieczeniowe. To nie kierowcy po "60" płacą więcej za ubezpieczenia, a ci, którzy nie skończyli 25. roku życia.

Michał Kopiński (“GW”): Za kilkanaście dni skończy pan 71 lat. To nie tak, że broni pan własnego interesu?

Marcin Libicki (b. europoseł): Tak, dokładnie. Bronię! Ale dlatego, że jeżdżę samochodem, świetnie się za kółkiem czuję i nie rozumiem, dlaczego miałbym chodzić co roku na jakieś badania lekarskie. Poza tym, za takie badania miałby płacić NFZ. Wyobraża pan sobie? Mówimy o kilku milionach badań rocznie. Ale przecież wszyscy wiedzą, że służba zdrowia nie ma w Polsce nic do roboty, a NFZ ma górę pieniędzy, której nie ma na co wydać. Przecież to szaleństwo.

Michał Kopiński (“GW”): Nie zaprzeczy pan jednak, że starsi kierowcy jeżdżą czasem tak, że włos się jeży na głowie. Może niektórzy faktycznie powinni przesiąść się na stałe na fotel pasażera?

Marcin Libicki (b. europoseł): Czasami jeżdżą gapowato, za wolno, zbyt późno zmieniają pas. To prawda. Ale nie jeżdżą brawurowo, pod wpływem alkoholu i nie przekraczają prędkości. Słowem: nie jeżdżą niebezpiecznie. Ja mam prawo jazdy od 1961 roku i do dzisiaj nie miałem żadnego wypadku, w którym ktokolwiek by ucierpiał. Jeszcze trzy lata temu regularnie jeździłem samochodem na sesje Parlamentu Europejskiego do Brukseli - ponad tysiąc kilometrów w jedną stronę. Bez drugiego kierowcy, zawsze sam. Nie przysypiałem, nie miałem żadnych problemów ze wzrokiem.

Michał Kopiński (“GW”): To, że prawie 70-letni Libicki jeździł spod Poznania do Brukseli, nie jest dowodem na to, że seniorzy są bezpiecznymi kierowcami.

Marcin Libicki (b. europoseł): Starsi ludzie nie potrzebują badań, bo doskonale wiedzą, kiedy przestać siadać za kółkiem. Brat mojej matki miał 85 lat, kiedy przyjechał samochodem z Paryża do Poznania. Wysiadł i powiedział: więcej nie jadę. Tymczasem drugi brat mamy przestał prowadzić znacznie wcześniej. Każdy sam potrafi sobie powiedzieć "stop".

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
24.1.2010
Norma ISO dla ośrodka szkolenia kierowców

 

(Fot.: PD@N 326-7)

 

Jest nam niezmiernie miło poinformować o tym, że OSK KULKA uzyskał certyfikat ISO.

Jest to kolejny dowód, iż działania, które prowadzimy stale zmierzają do podniesienia jakości szkolenia a co za tym idzie bezpieczeństwa na drogach.

W imieniu kadry zarządzającej chciałbym podziękować wszystkim naszym współpracownikom, których codzienne działanie pomagają w osiągnięciu zamierzonych celów.

Pozdrawiam Maciej Kulka

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
24.1.2010
Z okazji 20. lecia Grupy IMAGE (5)

 

Wydawnictwo Grupa IMAGE w 2009 r. obchodziło swój jubileusz. Minęło 20 lat od chwili wpisania oficyny do rejestru. Poniżej kolejne listy gratulacyjne z tej okazji:

 

(Fot.: PD@N 327-10)

 

 

  (Fot.: PD@N 327-11)

 

 

Link do źródła:
Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy
ogłoszenia / oferty / partnerzy
25.1.2010
News to miejsce na Twoje ogłoszenie

 

Witamy, proponujemy kolejną bezpłatną usługę. Na łamach PRAWA DROGOWEGO@NEWS proponujemy zamieszczanie krótkich ogłoszeń. Ogłoszenia, komunikaty czy informacje tematycznie powinny być ściśle związane z  tematyką serwisu. Także w ten sposób chcemy Państwu ułatwiać dostęp do wszelkich informacji związanych z bezpieczeństwem ruchu drogowego. Redakcja zastrzega sobie prawo regulacji terminów publikacji przesyłanych materiałów, a także prawo odmowy ich umieszczenia w ramach newsa. Oferta nasza nie dotyczy informacji handlowych.

 

Przyślij swoje ogłoszenie: news@prawodrogowe.pl

 

Przejdź do innego działu:
kronika legislacyjna news tygodnia statystyka przegląd prasy / internetu pytania ogłoszenia oferty partnerzy